Sezon wakacyjny w pełni. 1 lipca w Gowidlinie zainaugurowano sezon kąpielowy. Na tamtejszym kąpielisko nie tylko rozpoczął dyżury zatrudniony przez gminę ratownik WOPR, ale wieczorową porą plażowiczom umilały koncerty Męskiego Chóru Szantowego "Zawisza Czarny" oraz Grupy Folkowej Formacja.
Kąpielisko gminne nad Jeziorem Gowidlińskim w Gowidlinie jest czynne codziennie od 1 lipca do 31 sierpnia w godzinach od 11 do 19. .W trosce o bezpieczeństwo korzystających z wypoczynku nad wodą gmina zatrudniła ratowników WOPR.
- W związku z tym apelujemy o bezwzględne stosowanie się do ich uwag i poleceń - apeluje sierakowicki samorząd.
Urząd Gminy w Sierakowicach przypomina, że obowiązuje zakaz wjazdu samochodami w pobliże kąpieliska (zakaz nie dotyczy mieszkańców, służb porządkowych i pojazdów z zaopatrzeniem). Samochody można zaparkować na parkingu zlokalizowanym przy ul. Jeziornej, ok. 200 metrów od plaży.
Na nowo wybudowany kompleks rekreacyjny składa się przystań kajakowo-żeglarska, slip żeglarski, pomost kajakowo-wypoczynkowy, kąpielisko z plażą, a także pole biwakowe wyposażone we wiaty, ławostoły, miejsce na ognisko i suszarki do kajaków.
- Nowoczesna infrastruktura spełnia wszelkie standardy zgodne z obowiązującymi przepisami, także sanitarnymi. Zadbano o ustawienie publicznych toalet i zwiększono liczbę koszy na śmieci - podsumowuje Urząd Gminy w Sierakowicach.
info. UG Sierakowice
fot. GOK Sierakowice
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jakieś znaki o tym zakazie wjazdu na plażę informują, czy kierowcy mają się domyślić i ewentualnie czytać artykuły w Internecie? Ogólnie wygląda na to, że ani się nie domyślają ani artykułów nie czytają, bo na plaży gęsto od 4-kołowców. Znaków przy drodze nad jezioro nie zauważyłem ale szedłem pieszo, więc mogłem nie zwracać na nie szczególnej uwagi. Dobrze, że piaszczystą plażę wygrodzono głazami, to przynajmniej nad samą wodą nikt nie parkuje.
A jakieś znaki o tym zakazie wjazdu na plażę informują, czy kierowcy mają się domyślić i ewentualnie czytać artykuły w Internecie? Ogólnie wygląda na to, że ani się nie domyślają ani artykułów nie czytają, bo na plaży gęsto od 4-kołowców. Znaków przy drodze nad jezioro nie zauważyłem ale szedłem pieszo, więc mogłem nie zwracać na nie szczególnej uwagi. Dobrze, że piaszczystą plażę wygrodzono głazami, to przynajmniej nad samą wodą nikt nie parkuje.