Szereg nieprawidłowości ujawnili inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku podczas kontroli złomowiska w gminie Sierakowice. Wobec właściciela stacji demontażu pojazdów wszczęto postępowanie. Grozi mu kara w wysokości nawet do jednego miliona złotych!
Jak informuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku, w wyniku planowej kontroli stacji demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, z terenu powiatu kartuskiego, inspektorzy WIOŚ w Gdańsku stwierdzili szereg naruszeń przepisów i decyzji z zakresu ochrony środowiska.
- Podmiot kontrolowany posiada decyzję Marszałka Województwa Pomorskiego, określającą gospodarkę odpadami, wydaną na prowadzenie działalności na jednej działce oraz pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie ścieków. Jednakże przedsiębiorca zgromadził na terenie kolejnych czterech działek, na które nie posiadał pozwolenia, około 700 pojazdów wycofanych z eksploatacji, odpady oraz części pojazdów - informuje WIOŚ.
Reklama
Ponadto stwierdzono między innymi:
- Za naruszenie warunków pozwolenia w zakresie magazynowania odpadów i części nadających się do ponownego użycia osoba odpowiedzialna została ukarana mandatem karnym. Wobec podmiotu odpowiedzialnego zostanie wszczęte postępowanie w celu nałożenia administracyjnych kar pieniężnych. Za zbieranie odpadów bez wymaganej decyzji, prowadzenie monitoringu niezgodnie z przepisami czy prowadzenie ewidencji niezgodnie ze stanem rzeczywistym grożą kary w wysokości do 1 000 000 zł - podsumowuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku.
Reklama
info i fot. WIOŚ w Gdańsku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pogrożą pogrożą i umorzą, tyle razy podchodzili do niego
Pogrożą pogrożą i umorzą, tyle razy podchodzili do niego