Lisy chwytane szczypcami za szyję, norki wciskane do plastikowych rur, martwe zwierzęta za ogrodzeniem i pytania o skuteczność kontroli. Takie sceny – według organizacji Vena – miały rozgrywać się na fermie futrzarskiej w Leźnie.
Nowe śledztwo przeprowadzone przez Venę – inicjatywę dla zwierząt – dotyczy fermy norek i lisów w Leźnie w gminie Żukowo. To miejscowość położona zaledwie kilka minut od Gdańska. Organizacja opublikowała nagrania i zdjęcia, które – jak twierdzi – pokazują złe traktowanie zwierząt oraz zaniedbania na terenie obiektu.
Według aktywistów na fermie dochodziło do brutalnego obchodzenia się ze zwierzętami. Na nagraniach mają być widoczne m.in. lisy noszone za ogony i chwytane szczypcami za szyję, rzucane do klatek, a także norki wyciągane z klatek za ogony. Zwierzęta miały być również wkładane do plastikowych rur PCV, czasem po dwie naraz.
Vena twierdzi również, że doszło do nieprawidłowości podczas uboju norek. Według organizacji pracownik nie sprawdzał, czy zwierzęta były nieprzytomne, zanim wrzucał kolejne do skrzyni ubojowej.
- Nasza publikacja to kolejny dowód na to, jak cierpią zwierzęta za murami ferm futrzarskich oraz jak przedmiotowo są traktowane w takich miejscach. Co zrobiłoby społeczeństwo, gdyby zamiast lisów i norek, traktowano tak psy i koty? Żadne zwierzęta nie powinny spędzać życia w klatkach, być noszone za ogony czy wpychane do plastikowych rur — komentuje Karolina Florczak, Vena - inicjatywa dla zwierząt.
Reklama
Zawiadomienie do prokuratury
Organizacja poinformowała, że złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami. Do śledczych trafił także materiał dowodowy.
To nie koniec zarzutów. Aktywiści informują, że na terenie fermy widzieli norki z ranami, zwierzęta gryzące własne ogony oraz wykazujące stereotypię, czyli powtarzające się zachowania świadczące o stresie.
Poza ogrodzeniem miały znajdować się martwe zwierzęta, kości i czaszki. Według Veny obiekt nie posiadał też wymaganego podwójnego ogrodzenia, które powinno zabezpieczać hodowlę norki amerykańskiej. Dodatkowo spod muru fermy miały wydobywać się śmierdzące zanieczyszczenia. O sprawie została poinformowana Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku.
Pytania o kontrole
Aktywiści pytają również o skuteczność wcześniejszych kontroli prowadzonych przez służby weterynaryjne.
- To, co zobaczyliśmy, miało miejsce kilka minut drogi od Gdańska. Czy ferma przechodziła pozytywnie kontrole Powiatowego Lekarza Weterynarii? Jak inspektorzy mogli nie zauważyć, że brakuje podwójnego ogrodzenia wymaganego przy hodowli norki amerykańskiej i plastikowych rur stosowanych na fermie? Nasze śledztwa pokazują, że kontrole są nieskuteczne, przez co zwierzęta na fermach są narażone na dodatkowe cierpienie i ból. A pamiętajmy, że dla zwierząt już samo życie w klatce jest nie do zniesienia — mówi Łukasz Musiał, Vena - inicjatywa dla zwierząt.
Reklama
Zakaz hodowli, ale fermy nadal działają
W Polsce trwa okres przejściowy po wprowadzeniu zakazu hodowli zwierząt na futra. Fermy mają zakończyć działalność do końca 2033 roku. Do tego czasu część z nich nadal funkcjonuje.
Według dostępnych danych w kraju działa jeszcze około 300 ferm futrzarskich, na których hodowanych jest ponad trzy miliony zwierząt rocznie, głównie norek amerykańskich.
Materiały: Vena - inicjatywa dla zwierząt
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież na tych zdjęciach nic nie widać.Takich kości w lesie czy na łąkach jest sporo,pomijając fakt że czaszka że zdjęcia to czaszka borsuka,a nie lisa czy norki,to kolejne bicie piany przez tą fundację każda sprawa zgłaszana przez fundację kończy się umorzeniem,więc chodzi chyba tylko o zbieranie funduszy na działalność
Sam jesteś borsuk... Widać, że to czaszka norki i lisa. Dodatkowo na zdjęciach ze śledztwa widać, że są zwłoki norek wyrzucone za płotem fermy. Jak nie widzisz na tych zdjęciach i filmie nic niewłaściwego, to tylko świadczy o twoim braku empatii i wiedzy na temat przepisów prawa.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Właściciel i pracownicy pokazani na tych nagraniach powinni mieć już postawione zarzuty prokuratorskie
Gdzie w Leźnie znajduje się ta ferma? Jestem mieszkanką tej miejscowości od 28 lat i nie znam i nie kojarzę u nas takiego miejsca- a chętnie bym sie dowiedziała o tym gdzie jest
Przecież na tych zdjęciach nic nie widać.Takich kości w lesie czy na łąkach jest sporo,pomijając fakt że czaszka że zdjęcia to czaszka borsuka,a nie lisa czy norki,to kolejne bicie piany przez tą fundację każda sprawa zgłaszana przez fundację kończy się umorzeniem,więc chodzi chyba tylko o zbieranie funduszy na działalność
Sam jesteś borsuk... Widać, że to czaszka norki i lisa. Dodatkowo na zdjęciach ze śledztwa widać, że są zwłoki norek wyrzucone za płotem fermy. Jak nie widzisz na tych zdjęciach i filmie nic niewłaściwego, to tylko świadczy o twoim braku empatii i wiedzy na temat przepisów prawa.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.