Reklama

Szpital zapłaci za śmierć noworodka? Ponad 92 tys. odszkodowania

06/02/2007 11:14
Kartuskiemu szpitalowi nakazano wypłatę 92 tys. zł odszkodowania kobiecie, która straciła dziecko na skutek zaniedbań lekarskich przy porodzie. Mieszkanka Sierakowic wygrała już wcześniej proces przeciwko lekarzowi, który opuścił oddział w trakcie dyżuru. Twierdzi, że po wyjściu ze szpitala nie usłyszała nawet słowa "przepraszam".

Bożena Rzeszutek przeżyła swoją tragedię w 1999 roku. Z zatruciem ciążowym zagrażającym zdrowiu matki i siódmego dziecka trafiła wówczas na oddział położniczy kartuskiego szpitala. Po wywołaniu skurczów porodowych kobieta doznała pęknięcia macicy. Niestety, okazało się, że na oddziale nie ma ginekologa prowadzącego, ani jego zastępcy.

Cesarskie cięcie wykonano dopiero po 30 minutach. Przez ten czas doszło do niedotlenienia organizmu dziecka. Dziewczynka mimo intensywnego leczenia zmarła po czterech miesiącach. Mieszkanka Sierakowic, która jak twierdzi, nie została nawet przeproszona przez personel, wygrała trzy lata temu przed kartuskim sądem proces przeciwko lekarzowi. Rok później pozwała szpital w Kartuzach. Wyrok, jak dotąd nieprawomocny, wydał parę dni temu Sąd Okręgowy w Gdańsku. Na razie nie wiadomo, czy szpital będzie się od niego odwoływał.

Na niedawnej konferencji prasowej w sprawie przyszłości szpitala w Kartuzach, z udziałem m.in. dyrekcji pomorskiego NFZ, dyrektor placówki Jerzy Matkowski przekonywał, że nie ma nic dziwnego w różnicy między liczbą urodzeń nowych mieszkańców powiatu kartuskiego, a znacznie mniejszą liczbą porodów w kartuskim szpitalu. Według dyrektora jest ona spowodowana m.in. bliskością szpitali w Trójmieście.

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2007-02-07 23:20:30

    Też słyszałem, że ten lekarz może być przykry. Tak już ma... Jeśli zaś chodzi o odszkodowanie, to słyszałem, że szpital jest ubezpieczony na 100 tys., dlatego kasa pójdzie z ubezpieczenia. Jeśli zaś będą się jeszcze odwoływali, to kasy z ubezpieczenia może nie starczyć :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2007-02-07 22:31:55

    Na szczęście pieniądze sie znalazły, rada powiatu uchwaliła ostatnio subwencje do szpitala (chyba 1mln, zatem trochę zostanie) i na ewentualne odszkodowania na przyszłość poręczyła kredyt w wysokości 4mln. [ Dodano: Sro 07 Lut, 2007 22:37 ] To ze brał kasę to pikuś, te jego pogadanki na korytarzu skierowane do matek, gdyby każda z poniżonych kobiet wystąpiła o odszkodowanie, to z cała pewnością nie wystarczyłoby tych 4mln złotych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bolo - niezalogowany 2007-02-07 11:38:18

    No to mamy podobne zdanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości