Reklama

Tuchlino. Sołtys Koszałka zostaje. O jego losie zadecydowały dwa głosy

Takiej frekwencji podczas spotkania i tak emocjonującego zebrania wiejskiego w gminie Sierakowice jeszcze nie było. Mieszkańcy zmobilizowali się i licznie stawili się w tuchlińskiej szkole, by wziąć udział w głosowaniu, od którego wyniku miał zależeć los sołtysa. Nie ulega wątpliwości, że lokalna społeczność jest podzielona, bo o ostatecznym wyniku zadecydowały jedynie dwa głosy. Postawiono je na gospodarza sołectwa, który wraz z radą nadal będzie sprawował tu władzę.

Głosowanie nad odwołaniem sołtysa i rady sołeckiej sołectwa Tuchlino to pokłosie wydarzeń sprzed dwóch tygodni. Wówczas po raz pierwszy z inicjatywy Wojciecha Koszałki w Tuchlinie odbyło się zebranie wiejskie.

Ówczesne spotkanie podsumowujące ubiegłoroczną działalność, przerodziło się w wymianę krytycznych uwag pomiędzy wójtem Tadeuszem Kobielą a gospodarzem sołectwa Wojciechem Koszałką. Szczególnie słów krytyki nie szczędził włodarz gminy, który grzmiał, że współpraca z sołtysem układa się fatalnie. W obronie sołtysa stanęli mieszkańcy. Burzliwą dyskusję przerwał szef sierakowickiego samorządu, który poinformował, że rankiem przed spotkaniem otrzymał wniosek, podpisany przez 52 mieszkańców sołectwa Tuchlina, o odwołanie sołtysa.

Wniosek, jak mieli napisać mieszkańcy, podyktowany jest dobrem sołectwa, które od czasu pełnienia funkcji sołtysa przez Wojciecha Koszałka jest skonfliktowane, a bieżące sprawy sołectwa nie są realizowane. Dalsze pełnienie funkcji przez sołtysa i radę sołecką w dotychczasowym stanie, zdaniem wnioskodawców, nie daje nadziei na poprawę istniejącej sytuacji.

Wójt zaproponował, by już wówczas mieszkańcy przegłosowali, czy są za wszczęciem procedury odwołania sołtysa. Mieszkańcy zaczęli jednak opuszczać powoli salę i ostatecznie nie było kworum, aby podejmować jakiekolwiek decyzje.

Zebranie zwołano więc na środę, 30 marca. Frekwencja przerosła najśmielsze oczekiwania chyba wszystkich uczestników spotkania. W tuchlińskiej szkole stawiło się 261 uprawnionych do głosowania mieszkańców. Zanim jednak rozdano karty do głosowania, ponownie między sołtysem a wójtem wywiązała się burzliwa wymiana zdań. Wojciech Koszałka podnosił, że włodarz gminy łamie prawo, nie zna statutu sołectwa i zażądał ujawnienia nazwisk wnioskodawców jego odwołania. Wójt Tadeusz Kobiela podnosił z kolei, że przepisy zna, wybory przeprowadza nie po raz pierwszy, a w razie jakichkolwiek zastrzeżeń, można wybory zaskarżyć.

Mimo napiętej atmosfery udało się wyłonić komisję skrutacyjną i przystąpić do głosowania. Wzięły w nim udział 254 osoby. Za odwołaniem sołtysa opowiedziało się 126 mieszkańców, zaś w obronie gospodarza sołectwa stanęło 128 osób. Za odwołaniem rady w składzie: Jacek Niklas, Marcin Lis i Franciszek Mielewczyk, zagłosowało z kolei 106 osób, zaś 146 mieszkańców chciało, by nadal sprawowali władzę w sołectwie.

- To jest przejaw demokracji. Wybory trzeba szanować. Większość opowiedziała się za nieodwoływaniem sołtysa, co prawda tylko dwoma głosami, ale wybór powinien zostać uszanowany, ponieważ wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem - podkreślał wójt Tadeusz Kobiela.

Głos zabrał też sołtys, który po raz kolejny postanowił przypomnieć włodarzowi gminy, że łamie prawo.

- Dziękuję wszystkim, którzy opowiedzieli się za mną i radą sołecką. Ludzie widzą, że na sesji mówię to, co widzę. To, że wójt działa bezprawnie, też widzę. Wszyscy wiedzą, że wójt ma tu swoje prawo (słowa te odnoszą się do początku spotkanie, kiedy to zdaniem sołtysa to on powinien prowadzić zebranie, a nie wójt - przyp. red.) Mieszkańcy mnie wybrali, więc muszę stać po ich stronie - mówił Wojciech Koszałka.

- Jeżeli uważa Pan, że miało miejsce naruszenie prawa podczas dzisiejszych wyborów, proszę je zaskarżyć - zriposował wójt.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-04-01 00:11:28

    Chyba Wójt Kobiela uzurpuje sobie jakieś prawa, których nie ma. To się nazywa arogancja władzy. Wójt chyba zapomniał, że za 3 lata są wybory a jemu nikt nie dał abonamentu na wójtowanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości