Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mówiąc o nagraniach, miałem na myśli te próby: http://turok.cba.pl/media.html No jasne, wszystkie projekty w których uczestniczy Jarek Bielawski to klasa sama w sobie, ale zapomniałeś np. o NEFASTUSie (www.nefastus.pl), który jest na dobrej drodze do tego, żeby coś osiągnać, bo ich ciężka praca przekłada sie na naprawde wspaniałe moim zdaniem efekty. Co do krótkotrwałości, rozumiem, że chodzi Ci o te Detoxy wszelkie ;) w każdej mutacji ;) No cóż, nie bede sie śmiał publicznie :) "Innowacyjność" :) - rozumiem, że innowacyjnym nazywasz zespół Turok ;)? Wiesz, trudno o innowacje, gdy - dziękując za zdjęcie Krecikowi - grasz na sprzęcie, który się rozpada oraz przynajmniej za moich czasów, niecała godzinka grania w CK (jeszcze za pozwoleństwem pana L. i pod jego "profesjonalnym" prowadzeniem "młodych zespołów") naprawde nie sprzyjała rozwojowi. Nie orientuje sie jak tam jest teraz i szczerze mowiac, nie za bardzo mnie to interesuje, bo straciłem wiarę - stąd, z lekkim przymróżeniem oka patrze na kolejne pomysły, które - w duchu poprzednich - odejdą w Kartuzach w niepamięć (no chyba, że grupa dzieciaków widząc danego muzyka powie: "cholera, on kiedyś grał w tym... no... Turoku... czy czymśtam..." co rozumiem jest możliwą gratyfikacją na "scenie" Kartuz. Btw. czy ktoś się orientuje czy idea przeglądów na Wyspie ostatecznie umarła? Bo przypadkowo zbiegła się rok temu z Neptunaliami i więcej dzieciaków spotkałem w drodze na koncert Heya niż w drodze do Kartuz, aby oglądać zespoły, które miały się pojawić (ale z powodu cudownej organizacji, nawet nie otrzymały telefonu, że mają się stawić :D) albo wciąż te same nazwiska, tylko pod szyldem innej kapeli. [ Dodano: Nie 27 Sty, 2008 13:36 ] Co do przeglądu dodam, że strasznie mnie ujęło to jak organizator tłumaczył małe zainteresowanie młodych przeglądami na Wyspie tym, że 90% dzieciaków pojechała na spotkanie z Papieżem ;) W tym roku pojechali na spotkanie z zespołem Hey ;) Sam nie wiem czego tej imprezie brakuje, oprócz "jaj" naturalnie i odpowiedniej reklamy, warunki są fajne, brakuje niestety profesjonalnego podejścia do tego wszystkiego - a, właśnie, kiedyś przecież w Chmielnie była mega impreza - Chmielno Rock Festival, czy coś takiego, gdzie grały naprawdę super kapele (w tym szanowna Calvaria z Kościerzyny w towarzystwie np. Yatteringa) - więc jeżeli się chce, to da się zrobić coś z klasą, warunki są, może pieniądze idą na hafty...
Ja tam lubię zespół kartuski co się zwie Mojo Hands. ;) Mimo, że nie jestem jakimś wielkim fanem muzyki jaką reprezentują lokalne zespoły, to muszę powiedzieć, że Mojo Hands gra naprawdę fajnie. :) Pozdrawiam członków zespołu. :D
To fakt. http://imageshack.us
No ale z tego co mi wiadomo to był pierwszy występ Turoka, więc do nagrywania materiału jeszcze daleeeko. hmm Żukowo? No masz rację. W Żukowie są zespoły prezentujące naprawdę dobry poziom. Chodzi mi o Sunrise & Coffee i Hype. Ale jeśli chodzi o inne formacje i ich trwałość... to to raczej też jest krótkotrwałość. Mimo tego, że mają tysiąc razy lepsze warunki do tego by próbować niż muzycy z Kartuz (i do tego przyczepiłbym wyrozumiałość =D) się rozpadają. a innowacyjnych czy wyjątkowych pomysłów dotyczących gatunku muzycznego jakoś w Żukowie dopatrzyć się nie mogę :razz:
Szerio, błąd był zamierzony. Rozumiem, że to mogło nie wynikać z ironicznego kontekstu wiadomości... ale i tak dziękuje za wyczerpujacą odpowiedź :) Wyrozumiałości dla czego? Głowy / tabliczki obozu strzeżonego jako intro strony, mającej stanowić o powadze zespołu, czy też wielkich możliwości przed bendem w Kartuzach, "człowieku"? Skończy sie jak skończyły inne ciekawe pomysły w Kartuzach, nie jest to Żukowo, mimo starań.[/b]
satanistyczna jak coś... aj człowieku chwyc gitarę i spróbuj sił, albo wyrozumiałości trochę...
Widać zainteresowanie kartuskiej młodzieży, która widocznie nadal siedzi w bunkrach (może trumnach w zamkach?), wyrażone jest pustkami w tym temacie :) Fajnie, że coś sie dzieje na "kartuskiej scenie" (która w obecnym momencie nie wiem czym sie objawia? Zespołami, które budzą niezmierne zainteresowanie tłumów będąc na portalu muzycznekaszuby.pl, który okazał się niewypałem na dłuższą metę, a które w sporej części nie istnieją, czy też, tym, że ciągle te same nazwiska próbują zrobić coś, co przeradza się w zespół o innej nazwie po paru miesiącach i bez widocznego wsparcia CK "nowe pomysły" giną? Następnie powstaje kolejny news, o tym, że pojawiło się coś nowego (nazwiska ciągle te same) i potem nic. To taka zabawa dla zabawy. Sztuka dla sztuki, która nie wychodzi poza Kartuzy, a przedstawiana jest jako coś wartego uwagi poprzez news na który nikt nie odpowiada. Swoją drogą, jak obserwuje się video na stronie Turoka, to faktycznie, zachwyt na WOŚPie jest widoczny, krzesła latają, a Ci co nie siedzą zdziwieni tym co szatanistyczna część nowego pokolenia prezentuje, już odleciała w muzycznym uniesieniu poza salę koncertową. Póki co jednak, życze zespołowi nie porywania się na coverowanie wielkich utworów, bo pewnych świętości sie nie rusza (a jezeli juz to proponowałbym pełnowymiarowe, a nie parosekundowe nagrania o tragicznej jakości) oraz tego, żeby w przyzwoitej jakości zarejestrowali swój materiał.
Aby uzyskac wiecej informacji na temat zespolu i koncertow, zapraszam wszystkich na strone: www.turok.cba.pl
Mówiąc o nagraniach, miałem na myśli te próby: http://turok.cba.pl/media.html No jasne, wszystkie projekty w których uczestniczy Jarek Bielawski to klasa sama w sobie, ale zapomniałeś np. o NEFASTUSie (www.nefastus.pl), który jest na dobrej drodze do tego, żeby coś osiągnać, bo ich ciężka praca przekłada sie na naprawde wspaniałe moim zdaniem efekty. Co do krótkotrwałości, rozumiem, że chodzi Ci o te Detoxy wszelkie ;) w każdej mutacji ;) No cóż, nie bede sie śmiał publicznie :) "Innowacyjność" :) - rozumiem, że innowacyjnym nazywasz zespół Turok ;)? Wiesz, trudno o innowacje, gdy - dziękując za zdjęcie Krecikowi - grasz na sprzęcie, który się rozpada oraz przynajmniej za moich czasów, niecała godzinka grania w CK (jeszcze za pozwoleństwem pana L. i pod jego "profesjonalnym" prowadzeniem "młodych zespołów") naprawde nie sprzyjała rozwojowi. Nie orientuje sie jak tam jest teraz i szczerze mowiac, nie za bardzo mnie to interesuje, bo straciłem wiarę - stąd, z lekkim przymróżeniem oka patrze na kolejne pomysły, które - w duchu poprzednich - odejdą w Kartuzach w niepamięć (no chyba, że grupa dzieciaków widząc danego muzyka powie: "cholera, on kiedyś grał w tym... no... Turoku... czy czymśtam..." co rozumiem jest możliwą gratyfikacją na "scenie" Kartuz. Btw. czy ktoś się orientuje czy idea przeglądów na Wyspie ostatecznie umarła? Bo przypadkowo zbiegła się rok temu z Neptunaliami i więcej dzieciaków spotkałem w drodze na koncert Heya niż w drodze do Kartuz, aby oglądać zespoły, które miały się pojawić (ale z powodu cudownej organizacji, nawet nie otrzymały telefonu, że mają się stawić :D) albo wciąż te same nazwiska, tylko pod szyldem innej kapeli. [ Dodano: Nie 27 Sty, 2008 13:36 ] Co do przeglądu dodam, że strasznie mnie ujęło to jak organizator tłumaczył małe zainteresowanie młodych przeglądami na Wyspie tym, że 90% dzieciaków pojechała na spotkanie z Papieżem ;) W tym roku pojechali na spotkanie z zespołem Hey ;) Sam nie wiem czego tej imprezie brakuje, oprócz "jaj" naturalnie i odpowiedniej reklamy, warunki są fajne, brakuje niestety profesjonalnego podejścia do tego wszystkiego - a, właśnie, kiedyś przecież w Chmielnie była mega impreza - Chmielno Rock Festival, czy coś takiego, gdzie grały naprawdę super kapele (w tym szanowna Calvaria z Kościerzyny w towarzystwie np. Yatteringa) - więc jeżeli się chce, to da się zrobić coś z klasą, warunki są, może pieniądze idą na hafty...
Ja tam lubię zespół kartuski co się zwie Mojo Hands. ;) Mimo, że nie jestem jakimś wielkim fanem muzyki jaką reprezentują lokalne zespoły, to muszę powiedzieć, że Mojo Hands gra naprawdę fajnie. :) Pozdrawiam członków zespołu. :D
To fakt. http://imageshack.us