Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał w mocy wyrok kartuskiego wymiaru sprawiedliwości, a tym samym prawomocnie skazał Andrzeja W. - byłego funkcjonariusza Komisariatu Policji w Sierakowicach, który odpowiadał za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Przypomnijmy, że do wydarzenia z udziałem byłego już policjanta doszło 19 czerwca 2013 roku. Wówczas po godzinie czwartej nad ranem w Szklanej na prostym odcinku drogi z samochód osobowy marki chrysler zjechał na pobocze, uderzył w przepust i dachował. Do szpitala trafiła jedyna zastana na miejscu zdarzenia osoba - policjant. Przeprowadzone badanie na obecność alkoholu w organizmie poszkodowanego mężczyzny potwierdziło, że był pijany. Miał we krwi 2,2 promila alkoholu.
Początkowo zajmujący się sprawą kwidzyńscy śledczy umorzyli postępowanie wobec braku dowodów dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa. Kluczowe w tej sprawie okazało się tzw. badanie osmologiczne, czyli analiza znajdujących się w rozbitym samochodzie zapachów, które wskazywało, że w samochodzie mogła znajdować się inna osoba. Po nagłośnieniu sprawy przez media, zainterweniował Prokurator Generalny, który nakazał wznowienie sprawy. Tym razem śledztwo zakończyło się wniesieniem do sądu aktu oskarżenia.
Proces w tej sprawie przed Sądem Rejonowym w Kartuzach ruszył we wrześniu. Andrzej W. nie przyznał się do winy, ale złożył wyjaśnienia. Jak zeznawał, wieczór przed wypadkiem spędził łowiąc ryby nad jeziorem w Żurominie. Początkowo był tam z kolegami - Andrzejem R., braćmi Marcinem i Danielem i kolegą ze służby Krystianem W. Gdy ci odjechali, podeszli do nie go trzej żołnierze. Jednym z nich miał pić alkohol. Poszedł spać. Obudził się na miejscu zdarzenia. Samochód miał prowadzić jeden z żołnierzy, którego nie zastano tuż po wypadku.
Sąd Rejonowy w Kartuzach nie dał wiary jego wersji i skazał byłego policjanta Andrzeja W. na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący trzy lata, zakaz prowadzenia wszelakich pojazdów mechanicznych na okres trzech lat (z uwzględnieniem okresu zatrzymania prawa jazdy od 19 czerwca 2013 roku do 19 maja 2014 roku) oraz zobowiązał oskarżonego do uiszczenia świadczenia pieniężnego w kwocie 1.500 zł na rzecz Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponadto Andrzej W. musi ponieść koszta sądowe w wysokości 15.159 zł oraz opłaty sądowej w kwocie 180 zł.
Były policjant odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Jak informuje rzecznik, sędzia Tomasz Adamski, wyrokiem z dnia 8 czerwca utrzymano w mocy zaskarżony wyrok. Dodatkowo Andrzej W. został obciążony kosztami procesu za II instancję w wysokości 180 zł.
Wyrok jest prawomocny. Stronom służy jedynie nadzwyczajny środek zaskarżenia w postaci skargi kasacyjnej.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze