To już pewne - 18 stycznia uczniowie klas I-III ze szkół podstawowych znów pojawią się w szkołach. O tej decyzji poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski na poniedziałkowej konferencji. Jak dodał, wszystkie pozostałe obostrzenia m.in. zamknięte stoki, hotele, galerie i restauracje zostają przedłużone do 31 stycznia.
W poniedziałek po południu zorganizowano kolejną konferencję prasową z udziałem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i ministra edukacji Przemysława Czarnka. Szef resortu zdrowia podkreślił, że choć sytuacja w Polsce ostatnio się stabilizuje, to pozostałe kraje Europy zaczynają walkę z trzecią falą epidemii. Poinformował, że Wielka Brytania pobiła niedawno rekord ponad 60 tys. zakażeń dziennie. We Francji i w Niemczech dzienna liczba zachorowań wynosi 12-15 tys. Sytuacja ulega pogorszeniu także w Czechach i na Słowacji.
- Państwa europejskie podejmują działania asekuracyjne, zabezpieczające społeczeństwo przed rozwojem pandemii. Sytuacja w Polsce w ostatnim czasie wygląda stabilnie. Nie mamy żadnego drastycznego skoku zachorowań, nie mamy dynamicznego wzrostu zgonów czy obłożenia szpitalnego. Poziom zajętości respiratorów i łóżek waha się poniżej 50 proc. Mamy sytuację niejednoznaczną - na zewnątrz impulsy wskazujące na rozwój trzeciej fali pandemii w Europie, a z drugiej strony stabilną sytuację w Polsce - mówił Adam Niedzielski.
Poinformował, że w związku z niepewną sytuacją obostrzenia będą obowiązywały do końca stycznia. Wyjątkiem jest powrót do szkół dzieci z klas I-III szkół podstawowych.
- Musimy ważyć z jednej strony ryzyko pandemiczne, a z drugiej koszty tego, że najmłodsze dzieci nie chodzą do szkoły. Szkody z nieprzebywania uczniów z klas I-III w grupie rówieśniczej, nie równoważą w naszej ocenie ryzyka pandemii. Biorąc wszystkie za i przeciw oraz opierając się na modelach prognostycznych doszliśmy do wniosku, że krokiem, który możemy wykonać, jest uruchomienie nauki stacjonarnej w klasach I-III - mówił minister zdrowia.
- Ponowne uruchomienie nauczania stacjonarnego dla klas I-III jest decyzją bardzo ważną, bo nauczanie zdalne w najmłodszych grupach jest najmniej efektywne oraz najbardziej uciążliwe dla uczniów, nauczycieli i rodziców. Odbyliśmy szereg konsultacji, w tym z Radą Konsultacyjną ds. Bezpieczeństwa w Edukacji, w której skład wchodzą dyrektorzy wybranych szkół, kuratorzy, eksperci i wirusolodzy. Opracowaliśmy zalecenia i wytyczne (...) Mam pełne przekonanie, że jesteśmy najlepiej jak to możliwe przygotowani do powrotu dzieci z klas 1-3 do szkół. Dziękuję wszystkim za konsultacje, za to, że wkładają tyle wysiłku w to, aby nauczanie było jak najbardziej bezpieczne - mówił Przemysław Czarnek.
Ministerstwo edukacji narodowej, wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym i ministerstwem zdrowia przygotowało już wytyczne dla szkół
- Nauka będzie zorganizowana w taki sposób, by transmisja koronawirusa odbywała się na jak najmniejszym poziomie. Klasy powinny być oddzielone od siebie, najlepiej, by poszczególne oddziały uczyły się na innych piętrach lub w innych częściach szkoły, by nie było kontaktu z uczniami i nauczycielami. W miarę możliwości dobrze byłoby, gdyby lekcje prowadził w grupie jeden nauczyciel. Chcemy też, by dyrektorzy i rady pedagogiczne przygotowali taki plan lekcji, by zajęcia zaczynały się o różnych godzinach. Wszystko jednak zależy od możliwości każdej z placówek - mówił minister Czarnek.
Warto dodać, że od poniedziałku, 11 stycznia 2021 r. rozpoczną się testy przesiewowe na obecność SARS-Cov-2 dla nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, nauczycieli szkół specjalnych i pracowników obsługi administracyjnej szkół. Badania, będą dobrowolne i bezpłatne, potrwają do 15 stycznia. Mogą z nich skorzystać nie tylko nauczyciele, ale również pracownicy szkoły - obsługa administracyjna, kierownictwo szkoły, personel sekretariatu, personel pomocniczy, personel odpowiedzialny za funkcjonowanie techniczne szkoły, personel sprzątający, a także personel wykonujący bieżące prace naprawcze na terenie szkoły. Za pośrednictwem kuratoriów oświaty i Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych zebrano informacje o zapotrzebowaniu na testy.
Pozostałe obostrzenia
Pozostałe obostrzenia przedłużono do 31 stycznia, jednak minister zdrowia, pytany o realne szanse na złagodzenie obostrzeń w lutym odpowiedział, że dziś trudno to ocenić. Będą o tym będą decydować m.in. takie czynniki jak dzienna liczba zachorowań, zajętość łóżek, liczba dostępnych respiratorów.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No w końcu . Szkoda mi wszystkich przedsiębiorców i rodziców wyższych klas . Moim zdaniem powinni wszystko otworzyć normalnie bo ten wirus nie odpuści i tak
Trzeba siE go bać bo u mnie w rodzinie było cieżko...
Moim zdaniem małe dzieci nie powinny pójść do szkoły ,będą traktowane jak szczury doświadczalne ,czy zachorują na korona wirusa czy nie ,starsze dzieci są odporniejsze na choroby a niżeli te młodsze.Dla mnie jest to nie zrozumiałe,dlaczego ???w drodze do szkoły spotyka się różnych ludzi,skąd pewność ze są zdrowi i nie zarażą mojej wnuczki i synowej która jest w ciąży a musi dziecko zaprowadzić do szkoły i pójść po nią.......
można wybrać nauczanie domowe, nikt nie zmusza do tradycyjnej nauki. Ja córkę puszczam do szkoły bo ide do pracy.
Moja córka ma 7 lat i w drodze do szkoły nie spotyka żadnych ludzi, gorzej jakbym ją wzięła na zakupy do dyskontu - wtedy to chyba byśmy do domu nie wróciły tyle tych zarazków by było na naszej drodze... :D Ogromnie cieszę się, że wraca do szkoły. Nauczanie zdalne to jakaś farsa. Widzę jak brakuje jej kontaktu z rówieśnikami a mi i mężowi normalnego chodzenia do pracy. Należymy do tych, którzy nie maja z kim zostawić dziecka. Mama, tata, siostry - wszyscy pracują. Bywało ciężko. Jeśli chodzi o "reżim sanitarny" - ładne sformułowanie, to powinny być zamknięte w pierwszej kolejności żłobki i przedszkola bo tam nikt nie jest w stanie zachować tego całego reżimu. Działania rządu - nierządu to same paradoksy. W każdym razie niech to się już jak najszybciej skończy.
Dzisiaj o 23:55 w TVP1 (Warto Rozmawiać) będą mówić o leku na Covid-19
Bez sensu badanie nauczycieli, powinni być zaszczepieni. Będą mieli częstszy kontakt z wirusem przyniesionym z domów przez uczniów, którzy bez maseczek, bez objawów i przez wiele godzin będą w szkole. Medycy mają kontakt z pacjentem ale w maseczkach, pojedynczo, przez chwilę i często po badaniach na covid. Nauczyciele powinni być również szczepieni w grupie 0, jeżeli planowano powrót do szkół!!!!
https://vod.tvp.pl/video/warto-rozmawiac,11012021,51445488
No w końcu . Szkoda mi wszystkich przedsiębiorców i rodziców wyższych klas . Moim zdaniem powinni wszystko otworzyć normalnie bo ten wirus nie odpuści i tak
Trzeba siE go bać bo u mnie w rodzinie było cieżko...
Moim zdaniem małe dzieci nie powinny pójść do szkoły ,będą traktowane jak szczury doświadczalne ,czy zachorują na korona wirusa czy nie ,starsze dzieci są odporniejsze na choroby a niżeli te młodsze.Dla mnie jest to nie zrozumiałe,dlaczego ???w drodze do szkoły spotyka się różnych ludzi,skąd pewność ze są zdrowi i nie zarażą mojej wnuczki i synowej która jest w ciąży a musi dziecko zaprowadzić do szkoły i pójść po nią.......