Za nami pierwszy weekend z rozgrywkami III, IV i V ligi. Inauguracja wypadła bardzo dobrze, bo większość zespołów z powiatu kartuskiego zanotowała cenne zwycięstwa. Gorycz porażki musiały przełknąć jedynie rezerwy Cartusii, które przegrały w derbach ze Sportingiem aż 5:2 oraz GKS Sierakowice, które musiało uznać wyższość Korony Żelistrzewo. Chwaszczyno zapisało zaś na swoim koncie punkt za remis z Kolbudami.
III LIGA
Od zwycięstwa walkę w "bałtyckiej" III lidze rozpoczęli piłkarze z Kartuz. Cartusia udała się do Barlinka, gdzie ostatniej porażki doznała półtora roku temu. Mecz był dość wyrównanym widowiskiem, z lekką przewagą niebiesko-biło-czarnych, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i stworzyli sobie więcej okazji bramkowych. Co najistotniejsze, jedną z nich zdołali wykorzystać. Gol Kowalkowskiego okazał się być jedynym trafieniem w meczu, a więc na wagę kompletu punktów. Szersza relacja z meczu tutaj.
Tu niewątpliwym wydarzeniem kolejki był dla nas pojedynek reprezentanta powiatu z odwiecznym rywalem zza miedzy - Kaszubią Kościerzyna. Po spadku biało-bordowych z III ligi miejsce Cartusii w lokalnych derbach zajął inny klub z ziemi kartuskiej - GKS Przodkowo. I przyznać trzeba, że spisał się świetnie, ogrywając Kaszubię na jej boisku 1:0, choć zwycięstwo mogło być jeszcze okazalsze. Skończyło się na golu Dałka i zasłużonych trzech punktach, które wywindowały już przodkowian na czwarte miejsce w tabeli.
Kolejny mecz rozegrał także nasz beniaminek na tym poziomie rozgrywek - KS Chwaszczyno, które podejmowało na własnym boisku innego debiutanta w IV lidze - GKS Kolbudy. Lepiej niestety w spotkanie weszli goście, którzy pod koniec pierwszej połowy najpierw wyszli na prowadzenie, a zaraz po przerwie jeszcze je podwyższyli. Dziesięć minut później był już jednak remis. Mitura potrzebował zaledwie 120 sekund by odrobić straty swojego zespołu i uratować dla chwaszczynian punkt. Wynik nie uległ już zmianie
Obok III ligi rozgrywki zainaugurowała także "okręgówka" i już w pierwszej kolejce doszło do derbów powiatu kartuskiego, w której powracający na boiska V ligi Sporting Leźno rozbił Cartusię II Kartuzy aż 5:2, mimo że przegrywał już 1:2. Znacznie ciężej trzy punkty przyszły zawodnikom z Kiełpina. Amator dopiero w końcówce, po golu Dampca, zapewnił sobie triumf w Gniewinie nad tamtejszym Stolemem. W Stężycy udany debiut w roli trenera Raduni mógł świętować Ireneusz Stencel. Jego drużyna rozpoczęła sezon od wygranej z Orłem Subkowy po golu Węsiory w drugiej połowie. Inauguracja nie wyszła jedynie w Sierakowicach. Tamtejszy GKS z wyjazdu do Żelistrzewa wrócił bowiem bez punktów i bez choćby bramki, ulegając Koronie 2:0.
Sporting Leźno - Cartusia II Kartuzy 5:2 (1:1)
Stolem Gniewono - Amator Kiełpino 1:2 (1:0)
Radunia Stężyca - Orzeł Subkowy 1:0 (0:0)
Korona Żelistrzewo - GKS Sierakowice 2:0
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze