Reklama

W ubiegłym roku skazano ponad 1200 przestępców. Sprawozdanie prokuratora rejonowego w Kartuzach

20/03/2008 17:38
Pod względem osiągniętych wyników kartuska prokuratura rejonowa na tle województwa plasuje się na drugim miejscu, tuż za Prokuraturą Rejonową w Kościerzynie. Zdaniem Marka Kopczyńskiego, prokuratora rejonowego w Kartuzach, jest to duża zasługa policji, która bardzo dobrze wypełnia swoje obowiązki.

Kartuska prokuratura w 2007 roku załatwiła 3024 sprawy. W porównaniu do roku 2006 jest to i jest to o 137 mniej spraw.

- Wydaje się, że przestępczość w naszym regionie nie zmalała znacząco - powiedział Marek Kopczyński, składając swoje sprawozdanie podczas dzisiejszej sesji rady powiatu. - Tak naprawdę zwiększyła się liczba wykrytych przestępstw. Funkcjonariusze są teraz bliżej obywateli, co ułatwia między innymi dotarcie do świadków przestępstw, a tym samym zatrzymanie sprawców.

Prokuratura wobec osób podejrzanych zastosowała różne środki zapobiegawcze. Wobec 43 osób zastosowano poręcznie majątkowe, 38 razy wydano zakaz opuszczania kraju, a dozór policji - 137 razy. W czasie prowadzonych postępowań kartuska prokuratura wnioskowała do sądu o tymczasowy areszt wobec 66 osób.

- Jest to najsurowszy środek zapobiegawczy, bo izolacyjny - powiedział Marek Kopczyński. - Na tle innych prokurator rejonowych sięgamy po ten środek stosunkowo często. Uważamy jednak, że należy stosować ten surowy środek przede wszystkim w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania, jak również zapewnienie bezpieczeństwa osobom pokrzywdzonym.

W roku 2007 w postępowaniu sądowym skazano 1202 przestępców. Wiele spraw jednak prokuratura umorzyła, bo aż 1529. Ponadto Prokuratura Rejonowa w Kartuzach była zmuszona zawiesić 67 postępowań. Przyczyną tego jest migracja przede wszystkim osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa.

- Nie możemy nawiązać wówczas z nimi jakiegokolwiek kontaktu - stwierdził Marek Kopczyński. - W takim przypadku musimy postępowanie zawiesić.

Dlatego często jest tak, że prokuratura korzysta z instytucji służącej do zabezpieczenia majątkowego. Dzięki temu ma pewność, że tok postępowania będzie przebiegał prawidłowo, a w najgorszym wypadku istnieje gwarancja uiszczenia winy, którą sąd może orzec wobec podejrzanego. W 2007 roku skorzystano z tej możliwości 285 razy na łączną wartość ponad 1 mln złotych.

- Zaskarżyliśmy także 112 orzeczeń sądowych - poinformował prokurator rejonowy. - W związku z tym złożyliśmy apelacje, zażalenia bądź sprzeciwy od wyroków sądowych.

Marek Kopczyński zwrócił również uwagę na temat postępowań przyspieszonych, które, za sprawą mediów, są znane społeczeństwu pod nazwą sądów 24-godzinnych.

- Tak naprawdę sądy 24-godzinne prawie nigdy nie mają swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości - powiedział prokurator rejonowy. - Najczęściej to wygląda tak, że zatrzymani kierowcy lub młodzież są w stanie upojenia alkoholowego. Muszą oni więc najpierw wytrzeźwieć. Trwa to najczęściej około 12 godzin. Dopiero potem te osoby stają przed prokuratorem. Wyrok wydany zostaje więc dopiero po upływie 30, a nawet 40 godzin od zatrzymania sprawcy.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości