Wyścigi na wózkach, rowerach, hulajnogach i wiele innych dyscyplin, w których udział brały psy zaprzęgowe, obejrzeć można było w miniony weekend w Zdunowicach. Nie brakowało dodatkowych atrakcji - odbył się pokaz psów ratowniczych, dzieci uczestniczyły w konkursach, a wieczorem na scenie wystąpił zespół jazzowy.
Wyścigi Psich Zaprzęgów w Zdunowicach przyciągnęły tutaj gości nie tylko z powiatu kartuskiego, ale z całego świata. Dwudniowa impreza sportowa miała bowiem rangę międzynarodową. Musherzy (zawodnicy) walczyli o Puchar Europy ESDRA, Puchar Polski, Ligę Zaprzęgową i Puchar Samoyeda w drylandzie - warunkach bezśnieżnych.
Choć deszcz, śnieg i wiatr niestraszne są właścicielom psów zaprzęgowych, szczęśliwie w weekend mogli cieszyć się wspaniałą pogodą. Polscy i zagraniczni musherzy, w tym największe sławy sportowe, zmierzyli się ze sobą na trasach długości od czterech do siedmiu i pół kilometra. Startowali na wózkach trój- i czterokołowych, rowerach, hulajnogach oraz w biegach z psem.
Trasy wytyczono w lasach Nadleśnictwa Lipusz. Nad bezpieczeństwem przebiegu zawodów czuwali strażacy z ochotniczych jednostek. Interweniowali nawet w przypadkach, gdy psy zaplątały się wzajemnie o uprząż.
Wyścigi podzielono na dwa etapy - pierwszy odbył się w sobotę, drugi w niedzielę. Poprzedziły je rutynowe kontrole psów i dokumentów oraz obowiązkowa odprawa weterynaryjna. Dopiero wtedy puszczano zawodników wraz z psami na start. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik.
W sobotę już po zakończeniu pierwszego etapu wyścigów, goście mogli obejrzeć pokazy psów grupy poszukiwawczo - ratowniczej OSP Gdańsk. Ratowniczki opowiedziały o swojej misji, o współpracy z psami i inteligencji czworonogów. Wytrenowane psy są w stanie usłyszeć bicie serca człowieka z odległości ośmiu metrów, a z kilku kilometrów wyczuć czyjś zapach!
By pokazać, że pies ratownik rzeczywiście potrafi odnaleźć człowieka, poproszono ochotnika z tłumu, by schował się w jednym z ustawionych na placu pustych kartonów. Wypuszczony pies bez trudu wytropił "zagubionych". Publiczność była zachwycona.
Tego dnia goście wysłuchali także wykładu Pawła Ścichowskiego z Polskiego Związku Psich Zaprzęgów o pielęgnacji ślizgów. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się wykład o sporcie zaprzęgowym prowadzony przez Rudiego Ropertza, wielokrotnego Mistrza Świata i Europy. Mistrz opowiadał o treningach na śniegu, a widzowie mogli zadawać pytania. Rolę tłumacza pełnił Jerzy Suwalski, jeden z organizatorów.
Wieczorem wszyscy udali się na wieczór mushera. Można było wymienić się wrażeniami po całym dniu, zjeść ciepły posiłek i posłuchać koncertu zespołu muzycznego "Babsztyl". Była to także świetna okazja do integracji pomiędzy zawodnikami. Sama nazwa wyścigów "Zawody Przyjaciół" sugeruje, że w relacjach musherskich panuje nie tylko rywalizacja, lecz przede wszystkim wzajemna sympatia i szacunek.
W niedzielę musherzy ponownie stanęli na linii startowej. Po przyjeździe ostatniego mushera zorganizowano wyścig samoyeda. Odbył się również konkurs plastyczny oraz konkurs wiedzy o sporcie zaprzęgowym dla najmłodszych uczestników. Wreszcie po południu nastąpiło zwieńczenie weekendowych zmagań. Najlepszym zawodnikom wręczono nagrody.
Wyniki:
Puchar Polski
Klasa Open (powyżej 8 psów):
1. Rudi Ropertz - Niemcy
2. Chrystian Pela - Durango Rimo
3. Marcus Wójcik - Durango Rimo
Klasa A 1 (do 8 psów husky syberyjskich):
1. Krzysztof Janecki - Husky Fan
2. Anna Suwalska - Durango Rimo
3. Thorsten Peltz - Niemcy
Klasa B1 (do 6 psów husky syberyjskich):
1. Jan Groot - Kormelink - Holandia
2. Zbigniew Kunert - Husky Fan
3. Adam Wyrwas - Sfora Nakielska
Klasa B0 (do 6 psów greyster, alasan husky, eurodog):
1. Rudi Ropertz - Niemcy
Klasa BJM (rower z psem - mężczyźni):
1. Igor Tracz - Amberdog
2. Bartosz Łukaszewski - Sfora Nakielska
3. Adam Koszela - Grey
pewnie była bardzo fajna impreza , i nawet tu nasza Pani Natalia była , pozdrawiam:D