Waldemar Bonkowski, były senator Prawa i Sprawiedliwości, skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem, nie będzie musiał wykonywać prac społecznych. Sąd Rejonowy w Kościerzynie przychylił się do wniosku obrońcy i zamienił tę część kary na potrącenie części wynagrodzenia. Ta decyzja nie jest jednak prawomocna.
Przypomnijmy, że w marcu 2021 roku Bonkowski przywiązał psa do samochodu i ciągnął go za pojazdem, co doprowadziło do śmierci zwierzęcia. W kwietniu 2022 roku Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz na pięć lat zakazu posiadania psów. Obie strony postępowania oraz organizacje zajmujące się pomocą dla zwierząt złożyły odwołania od wyroku. W grudniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Ostatecznie, w kwietniu 2024 roku, Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Bonkowskiego na trzy miesiące bezwzględnego więzienia oraz rok ograniczenia wolności polegającego na wykonywaniu prac społecznych. Zanim trafił za kratki, wydano za nim list gończy.
W październiku 2024 roku Bonkowski zakończył odbywanie kary trzech miesięcy pozbawienia wolności, którą częściowo odbywał w systemie dozoru elektronicznego.
Następnie miał rozpocząć wykonywanie prac społecznych. Jednak, jak poinformował sędzia Mariusz Kazimierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, nie będzie ich wykonywał.
- Pan Waldemar Bonkowski stawił się na wezwanie kuratora, z którym miał uzgodnić rodzaj i zakres pracy. Złożył oświadczenie, że z uwagi na stan zdrowia nie jest w stanie wykonywać kary w formie świadczenia pracy. Obrońca skazanego złożył następnie do Sądu Rejonowego w Kościerzynie wniosek o zmianę formy wykonywania kary ograniczenia wolności z osobistego świadczenia pracy na potrącanie części miesięcznego wynagrodzenia za pracę – informuje sędzia Kazimierczak.
Reklama
Sąd Rejonowy w Kościerzynie uwzględnił ten wniosek, co oznacza, że były senator nie będzie musiał wykonywać prac społecznych. Zamiast tego, przez rok 15 procent jego wynagrodzenia będzie przekazywane na rzecz hospicjum w Kościerzynie. Postanowienie sądu nie jest jeszcze prawomocne.
Prokuratura może złożyć zażalenie. Akta sprawy są obecnie w Sądzie Najwyższym, który rozpoznaje kasację na korzyść skazanego złożoną przez jego obrońcę. Trzeba też nadmienić, że skazany od początku tej bulwersującej sprawy nie przyznawał się do winy, a proces nazywał farsą.
Warto dodać, że Waldemar Bonkowski był senatorem z ramienia PiS w latach 2015-2019. W 2018 roku został zawieszony w prawach członka partii po opublikowaniu antysemickiego nagrania, a następnie wykluczony z ugrupowania. W 2019 roku bez powodzenia ubiegał się o reelekcję jako kandydat niezależny.
Sprawa Bonkowskiego wywołała szerokie oburzenie społeczne i stała się symbolem walki o prawa zwierząt w Polsce. Organizacje prozwierzęce podkreślają, że przypadki znęcania się nad zwierzętami powinny być surowo karane, aby zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości. Z kolei obrońcy Bonkowskiego argumentowali, że zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem, a były senator nie miał zamiaru skrzywdzić zwierzęcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy nie macie ciekawszych tematów?