Reklama

Wbijali gwoździe i rzucali beretem. V Kaszubski Festyn Rodzinny w Żukowie

16/08/2006 15:12
Po raz piąty żukowski oddział Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego oraz parafia p.w. WNMP zorganizowały festyn rodzinny dla mieszkańców miasta i okolic. Tegoroczna impreza miała przede wszystkim uczcić wielki jubileusz - 50-lecie istnienia oddziału ZK-P.

Gospodarze festynu przygotowali mnóstwo konkursów z nagrodami. Pierwszą konkurencją (dla pań) było wbijanie gwoździ. Zawodniczki robiły to niezwykle fachowo. Niejeden mężczyzna nie powstydziłby się tak pewnej ręki. Wśród kilkunastu startujących kobiet najlepszą okazała się Waleria Lubocka. Dużo emocji wywołał konkurs polegający na rzucaniu ziemniaków (bulew) do koszyka. Zespoły były dwuosobowe - rodzic ze swoją latoroślą. Pierwsze miejsce zajęła Aleksandra Pitrowska z synem Krzysztofem. Obydwie konkurencje prowadziły panie - Grażyna Dera i Lidwina Kreft.

Wojciech Kankowski, Ryszard Peek i Witold Szmitke mieli pod swoją pieczą kilka konkurencji. Skoki w workach podzielono na cztery kategorie wiekowe. Wśród najmłodszych najlepszą zawodniczką była Marcelina Gliniecka. Bartłomiej Kankowski wygrał w grupie wiekowej klas II – IV. W kolejnej grupie zwyciężył Michał Wiczling, a w najstarszej - Bartosz Fularczyk. Zmagania w rodzinnym ringo wygrali - Rafał i Dominika Dzionk. Również rodzinną konkurencją był slalom z piłką. Najszybciej dotarli do celu - Damian i Mariusz Szyrowscy.

Podobnie jak w roku ubiegłym dużym zainteresowaniem cieszył się rzut beretem. Ta konkurencja przeznaczona była tylko dla pań. I chociaż wiatr nie sprzyjał zawodniczkom, to jednak Marioli Siebert udało się rzucić na odległość prawie 12 metrów i to ona została zwyciężczynią tego konkursu.

Kto najszybciej pił przez słomkę? Karolina Kur, Dominika Guzman i Sylwia Kur. One też otrzymały piórniki z pełnym wyposażeniem. Tę konkurencję prowadziły panie - Irena Biczkowska, Wanda Dzierzgowska i Mariola Łukaszewicz.

Najbardziej widowiskowe i pełne humoru było jedzenie ptysi bez... pomocy rąk. Nad przebiegiem konkursu czuwał i... dopingował prezes żukowskiego oddziału zrzeszenia - Franciszek Karsznia. Co się tyczy jeszcze słodkości, to należy wspomnieć o licytacji tortu. Trafił on do rąk księdza Adama Cholchi.

Część muzyczną festynu wypełniły występy zespołu Bazuny z Żukowa, Stolema z Chwaszczyna, Familii z Sulmina oraz C.Z.A.D. Imprezę zdrową, bo bezalkoholową zakończyło wspólne pieczenie kiełbasek.

WuA
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości