Wyjaśniają się okoliczności śmierci policjanta, którego zwłoki znaleziono w piątek rano w jego mieszkaniu w Kartuzach. Zdaniem prokuratury, która zakończyła już oględziny miejsca zdarzenia było to samobójstwo. - Na ten moment nic nie wskazuje na to, by przyczynić miały się do tego osoby trzecie - potwierdza Remigiusz Signerski, zastępca prokuratora rejonowego.
Przypomnijmy, że ciało młodego mężczyzny z raną postrzałową znaleziono nad ranem w jednym z mieszkań przy ul. Kościerskiej. Początkowo ani policja, ani prokuratura nie chciały komentować okoliczności zajścia, a na miejscu trwały czynności z udziałem śledczych oraz lekarza sądowego.
Część okoliczności związanych z tą sprawą wciąż pozostaje zagadką, ale wyjaśniła się chyba najważniejsza niewiadoma. Jak przyznaje prokurator Signerski przyczyną śmierci mężczyzny była rana postrzałowa, ale w oparciu o przeprowadzone oględziny miejsca zdarzenia i zebrany materiał dowodowy z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że było to samobójstwo.
W najbliższym czasie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok. Zlecono również badanie krwi na obecność alkoholu w krwi denata.
Jak wynika z naszych informacji, życie odebrał sobie 30-letni funkcjonariusz z Posterunku Policji w Somoninie. Służył w stopniu sierżanta.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze