Wtorkowe wichury dały się we znaki mieszkańcom powiatu kartuskiego. Już pięćdziesiąt razy strażacy interweniowali przy powalonych drzewach i uszkodzonych budynkach.
W niektórych miejscowościach wciąż trwa usuwanie skutków podtopień, a strażacy muszą już zmagać się z kolejnym żywiołem. Gwałtowne wiatry, dochodzące w porywach do 110 km/h, wyrządzają wiele szkód.
Powalone drzewa i połamane konary utrudniają życie zwłaszcza w Hopowie, Baninie, na trasie Kartuzy-Pomieczyno, w Szymbarku czy w gminie Sierakowice. Sporo jednostek OSP wyjechało do akcji.
Komentarze