Reklama

Wieczne targowisko

22/09/2004 10:22
W latach 90., gdy budowano centrum handlowe przy dworcu, ówczesny burmistrz Marian Wilkowski planował likwidację targowiska miejskiego z chwilą ukończenia tej inwestycji.
- To miejsce nie przystaje do europejskich standardów - mawiał.
A szliśmy wtedy do Europy.

andel z tzw. wolnej ręki (płody rolne) miał się odbywać pod centrum.
Kupcy z targowiska protestowali mówiąc, że nie stać ich na wykupienie stanowisk w nowym obiekcie, tym bardziej, że przedsięwzięcie okazało się droższe, niż pierwotnie zakładano.

Nikt nie odważył się ruszyć tej „bomby” za PKS-em. Zdeterminowani kupcy z targowiska, bez użycia siły nie daliby się ruszyć.

To miejsce pracy dla wielu osób i źródło utrzymania dla wielu rodzin. Niebagatelne są wpływy, które kupcy wnoszą do gminnej kasy.

Mijały lata i na targowisku niewiele się zmieniało. Normy sanitarne stale bywały „zagrożone”.
Powiatowy Inspektor Sanitarny od czasu do czasu „przymierzał” się do zamknięcia placu.

- W sierpniu doktor Dariusz Makowski i ja byliśmy zgodni, że targowisko należałoby zamknąć. Na to się zanosiło. Mając jednak wzgląd na ludzi tam pracujących, zdecydowaliśmy wydać decyzję terminową. Nakazaliśmy zarządcy targowiska, burmistrzowi gminy Kartuzy, wykonanie pewnych, niezbędnych prac do 15 sierpnia br. Z udziałem samych handlujących niektóre zalecenia (szatnia, woda) zrealizowano. Największym jednak problemem jest utwardzenie placu. W tej kwestii daliśmy gminie czas do końca września br.

Naprawili doraźnie, tymczasowo nawierzchnię, ale proszą o przesunięcie terminu wykonania tego zadania na przyszły rok. W piśmie wyjaśniają, że w tym roku nie mają w budżecie na to pieniędzy. Nie odpowiedzieliśmy jeszcze - rozważamy. Nadal nie możemy wykluczyć wstrzymania tam działalności handlowej w branży spożywczej. Skończyły się prośby. Możemy karać burmistrza grzywnami. W ub. tygodniu uczestniczyłem w zorganizowanym przez kierownika Wydziału Handlu UG spotkaniu. Zaproszeni zostali kupcy z targowiska. Wyjaśniliśmy, co należy do obowiązków zarządcy (czyli gminy), a co do tam handlujących. W tym tygodniu wspólnie z kierownikiem Wydziału Handlu będę wizytował targowisko - powiedział zastępca Powiatowego Inspektora Sanitarnego Jerzy Karczewski.

Jako się rzekło, mamy tu delikatny problem. Mamy kupców, których egzystencja byłaby zagrożona. Mamy problem społeczny i niemal polityczny. Mamy trójkąt: burmistrz - kupcy - Sanepid. Gdyby zamknięto targowisko, pod jaki budynek udałaby się pikieta - na ul. Hallera czy na ul. Sambora?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:53

    hmmmmmmmmmmmm hmmm To tam jest targowisko???????? Dodano przez Paula <> w 2004-23-09 12:28 z [62.233.149.226]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:53

    Mnie osobiście targowisko nie przeszkadza chociaż mogłoby być taniej. Produkty tam sprzedawane są pod chmurką, często na deszczu, a ceny są nierzadko wyższe niż w bogatych salonach. Dodano przez Bulik <> w 2004-22-09 13:58 z [83.25.234.127]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości