Zaledwie kilkanaście interwencji zanotowali minionej nocy kartuscy policjanci. Obeszło się bez aktów chuligaństwa, bójek czy dewastacji mienia publicznego. - Nasze wyjazdy dotyczyły głównie awantur rodzinnych. Było więc znacznie spokojniej niż choćby w zeszłym roku - potwierdzają funkcjonariusze.
Noc z 31 grudnia na 1 stycznie każdego roku niesie ze sobą podwyższone ryzyko najróżniejszego rodzaju ekscesów. Tego wieczoru bawi się zdecydowana większość społeczeństwa, a imprezy często zakrapiane są sporą ilością alkoholu. Z tego też względu Sylwester rzadko bywa dla stróży prawa spokojnym dniem pracy.
Jak przyznają, ten rok był pod tym względem jednak wyjątkowy. W czasie zabawy na kartuskim Rynku nie stwierdzono ani jednego przypadku, który wymagałby ich interwencji. Spokojnie przebiegała też droga powrotna imprezowiczów do domów. Nie było bójek, zakłócania porządku publicznego czy aktów wandalizmu.
Na terenie całego powiatu patrole policji wyjeżdżały na zgłoszenia zaledwie kilkanaście razy i jak zapewnia Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach, były to głównie drobne awantury w czasie domowych zabaw sylwestrowych.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Mało osób było na rondzie, między 23-23.30
w całym wojewudztwie był to spokojny sylwester;)