Niezwykle pracowity okazał się początek roku dla kartuskich strażaków. Zaledwie w ciągu tygodnia wyjeżdżali blisko 50 razy. Niemal połowa z tych zdarzeń dotyczyła usuwania skutków wichury. Interweniowano też przy wypadkach drogowych, jak i pożarach.
Pierwszy długi weekend w tym roku za nami. Dla wielu z nas był to czas odpoczynku, dla strażaków z kolei okres wytężonej pracy. Jedynie w ciągu jednego tygodnia wyjeżdżali do akcji 46 razy. W akcje było zaangażowanych ponad 300 funkcjonariuszy i ochotników.
Najwięcej, bo aż 27 interwencji dotyczyło usuwania skutków szalejącej na Kaszubach wichury.
W głównej mierze działania strażaków były związane z powalonymi drzewami i konarami na drogach. W Chwaszczynie powalone drzewo uszkodziło samochód. W sześciu przypadkach wiatr poprzewracał drzewa na budynki - m.in. w Dzierżążnie na szpital, Hopowo na dom pogrzebowy, czy w Borzestowie na szkołę. Interweniowano na terenie wszystkich gmin powiatu kartuskiego.
W ciągu minionego tygodnia doszło też do sześciu wypadków drogowych i dziesięciu pożarów. W tym ostatnim przypadku strażacy aż pięciokrotnie gasili pożar sadzy.
Nie dochodziło by do tych zdarzeń, gdyby właściciele obiektów pamiętali o obowiązku czyszczenia kominów.
- Obowiązek dbania o przewody kominowe spoczywa na właścicielu obiektu bądź jego administratorze. Ten obowiązek powinno się realizować w określonych terminach. Jeżeli tego w ogóle się nie robi, dochodzi do pożaru, który jest o tyle niebezpieczny, że może spowodować uszkodzenie przewodu kominowego, ale również może doprowadzić do pożaru całego budynku - podkreśla szef kartuskiej straży, st. bryg. Edmund Kwidziński.
Strażacy apelują więc do właścicieli obiektów o systematyczne sprawdzanie przewodów kominowych. Zawsze należy czyścić kominy przed i po sezonie grzewczym, dla własnego bezpieczeństwa także w trakcie sezonu. Koszt usługi kominiarskiej jest nieadekwatny do strat, jakie może ponieść właściciel obiektu, gdy dojdzie do pożaru.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze