Z pewnością nie tak wyobrażali sobie inaugurację rozgrywek piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. W meczu pierwszej kolejki tego sezonu niebiesko-biało-czarni przegrali wysoko na wyjeździe z Gryfem Wejherowo 4:0, wszystkie bramki tracąc w drugiej połowie.
Faworytem spotkania byli gospodarze. Podopieczni Grzegorza Nicińskiego dokonali w letniej przerwie kilku wzmocnień, a przez okres przygotowawczy przeszli jak burza. Dobrą dyspozycję potwierdzili również w pierwszym boiskowym pojedynku o ligowe punkty.
Co prawda pierwsza połowa była jeszcze dość wyrównana, a wejherowianie, mimo optycznej przewagi, pozwalali rywalom na przeprowadzenie kilku niebezpiecznych akcji. Zagrożenie dla miejscowych stanowili głównie Kwasny i Rusinek. Pierwszego jeszcze przed przerwą z pięciu metrów powstrzymał jednak Ferra, zaś drugi trafił nawet do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
Druga połowa zaczęła się od jeszcze odważniejszych ataków Gryfa, ale przez pierwszy kwadrans wydawało się, że dobrze funkcjonująca defensywa ekipy z Kartuz nie da się zaskoczyć. Jeszcze na pół godziny przed końcowym gwizdkiem remisowaliśmy bezbramkowo, ale wyniku tego nie udało się niestety utrzymać do końca.
O naszej porażce zadecydowały indywidualne błędy w kryciu, a worek z bramkami rozwiązał się w 62 minucie, po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Gicewicz, którego podanie strzałem głową świetnie wykorzystał Kochanek. Dziesięć minut później było już 2:0. Tym razem dośrodkowanie z prawej flanki, po ewidentnym błędzie obrony, wykorzystał z zimną krwią wprowadzony na boisko po przerwie Wicki.
Cartusia, wierząc jeszcze w odrobienie strat, przesunęła się do przodu. Tym samym naraziliśmy się na szybkie kontry, które z chirurgiczną precyzją zostały przez gospodarzy wykorzystane. W 80 minucie z dystansu skutecznie uderzył Gicewicz, a w doliczonym już czasie gry wynik ustalił Wicki, wpisując się na listę strzelców po raz drugi w tym meczu.
Wysoka wygrana dała Gryfowi fotel lidera. Cartusia natomiast rozpoczyna sezon od ostatniego miejsca w tabeli. W następnej kolejce tymczasem czeka nas bardzo ważny pojedynek derbowy z Kaszubią w Kościerzynie.
Przygotujmy się powoli do IV ligi,stadion już mamy.