To upalne, niedzielne popołudnie Hopowo zapamięta na długo. Na festiwalowej scenie można było min. posłuchać wiersza pt. „HopoBabki” autorstwa śp. pani Krystyny Walkusz oraz żartów śp. pana Waleriana Jaks znanego w Hopowie i okolicach jako Walek.
Oprócz tego wystąpiła „Kapela pod nóżkę" i chyba niejedna nóżka oderwała się od ziemi, wystukując rytm skocznych poleczek. Bazarek rękodzieła, jak co roku przykuwał uwagę miłośników własnoręcznie tworzonych cudeniek. A kto rozbawił publiczność do łez? Oczywiście Kabaret Kùńda Na scenie wystąpił także Pan Wiesław Naczk, przygrywając znane melodie.
HopoBabki przygotowały również mnóstwo atrakcji dla dzieci jak i dorosłych min. dmuchańce, fotobudkę 3D, kolorowe warkoczyki, tatuaże, wielkie bańki mydlane oraz dzięki wsparciu pani Agaty ze Stajni przy Sarnim Dworze jazdę na kucykach. Na amatorów strzelania czekała również strzelnica.
Nie zabrakło również celu charytatywnego, bo część dochodu z wydarzenia wesprze rehabilitację pana Daniela Gogolińskiego z Kiełpina.
Realizacja tego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie sponsorów, darczyńców oraz wszystkich tych którzy pomagali i wspierali HopoBabki w pracach.
info. HopoBabki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze