Reklama

Zapadł wyrok w procesie Zielonki

Grzywna w wysokości stu stawek dziennych, nawiązka w wysokości 500 złotych na rzecz byłego dyrektora kartuskiego szpitala oraz pokrycie kosztów sądowych - to kara nałożona na Juliusza Zielonkę w głośnym procesie dotyczącym wydarzeń z maja 2008 roku.

Wydanie wyroku w tej sprawie zajęło kartuskiemu sądowi aż 29 miesięcy, mimo że początkowo rozprawa miała się odbyć w trybie przyspieszonym.

Jak pisaliśmy już wielokrotnie, radny powiatowy i były etatowy członek zarządu powiatu był oskarżony o znieważenie i kierowanie gróźb karalnych wobec policjantów, którzy wezwani zostali do interwencji w czasie zakrapianej alkoholem imprezy strażackiej w Chmielnie. Obecny tam samorządowiec wdał się w kłótnię i przepychankę z synem byłego dyrektora Szpitala Powiatowego w Kartuzach, Jerzego Matkowskiego. Poszkodowani poczuli się także przybyli na miejsce funkcjonariusze, których Zielonka miał znieważyć i grozić im, powołując się na swoje wpływy. Jeszcze tej samej nocy trafił do aresztu, a dwa dni później ruszył proces, w 2009 roku z uwagi na zwolnienie sędzi przerwany i zakończony dopiero w miniony piątek.

Juliusz Zielonka został uznany winnym tylko części zarzucanych mu czynów, a konkretnie znieważenia pełniących służbę funkcjonariuszy policji i w pewnym zakresie naruszenia dóbr osobistych rodziny Matkowskich. Orzeczono wobec niego karę grzywny w wysokości stu stawek dziennych, pomniejszonych o okres, który spędził w areszcie, a także nakazano zapłacić 500-złotową nawiązkę na rzecz Jerzego Matkowskiego, byłego szefa kartuskiego szpitala. Pokryć będzie również musiał koszty postępowania sądowego. Wyrok nie jest prawomocny.

W wypowiedzi udzielonej Expressowi Kaszubskiemu Zielonka przyznaje, że czuje się całkowicie niewinny, a stosowną karę w postaci utraty stanowiska i zdrowia już poniósł. Jego zdaniem wyrok jest stosunkowo łagodny, ale zastanawia się nad złożeniem apelacji, co w perspektywie jego ewentualnego startu w zbliżających się wyborach samorządowych jest w zasadzie warunkiem koniecznym.

Bartek Gruba

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2010-10-12 10:32:21

    @grenadier: A ja jestem ciekaw czy orzeczenie sądu gdzieś tam o tym że nazwanie policjanta psem nie jest uwłaczjące to prawda czy nie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2010-10-12 06:41:11

    Mysle, ze wcale wiecej bysmy nie mieli :) "Juliusz Zielonka został uznany winnym tylko części zarzucanych mu czynów, a konkretnie znieważenia pełniących służbę funkcjonariuszy policji i w pewnym zakresie naruszenia dóbr osobistych rodziny Matkowskich" Za zniewazenie psow i za naruszenie dobr materialnych (bo reszty zarzutow Mu nie przypucowali) nie wsadzaja do wiezienia tylko leja po nerach w policyjnej silowni na komendzie :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gorzata666 - niezalogowany 2010-10-11 23:36:14

    MY LUDZIE MIELIBYSMY wiecej do zaplacenia za to i tylko dlatego ze nie nazywamy sie JULIUSZ ZIELONKA GDZIE TA SPRAWIEDLIWOSC.... pytam sie ja...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości