Reklama

Złoty jubileusz "mrówek pracujących" z Pępowa

Od pół wieku panie z pępowskiego Koła Gospodyń Wiejskich działają na rzecz swojego środowiska. Na swoim koncie mają przeróżne działania, m.in. kursy szycia, szkolenia dotyczące uprawy kwiatów, udział w turniejach i wiele innych akcji społecznych.

W sobotę po uroczystej mszy św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Żukowie, udały się wraz z zaproszonymi gośćmi do miejscowej restauracji, aby tam uczcić 50-lecie swojego koła. Tam miały okazję powspominać wszystko to, co udało się zrobić przez minione pięć dekad.

Jubilatki otrzymały mnóstwo serdecznych życzeń, gratulacji i prezentów od władz powiatowych, gminnych, Pomorskiego ODR-u w Gdańsku, a także od zaprzyjaźnionych KGW z terenu żukowskiej gminy. Przy symbolicznej lampce szampana odśpiewano tradycyjne "Sto lat".

- Panie należące do tego koła to osoby pokorne, służące drugiemu człowiekowi - powiedział podczas kazania ksiądz Czesław Las, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego. - Można o nich powiedzieć, że to takie mrówki pracujące, to osoby do tańca i do różańca zarazem. Dziękujemy za wasze dzieła, które czynicie nie tylko dla społeczności Pępowa, ale także dla wspólnoty parafialnej, gminnej, powiatu, województwa, a także dla naszej wspaniałej Ojczyzny.

KGW w Pępowie przez wiele lat prowadziło m. in. kursy kroju i szycia, rozprowadzało pisklęta drobiu oraz drzewa i krzewy. Organizowały szkolenia i zabawy ludowe. W latach kryzysu rozprowadzały towary deficytowe. Dla miejscowej szkoły własnoręcznie uszyły i wyhaftowały 25 strojów kaszubskich. Panie brały udział w konkursach Piękna Wieś. W jednym z nich otrzymały II miejsce na szczeblu wojewódzkim, a w turniejach KGW zdobyły m. in. pierwsze miejsce za skecz i potrawę mięsną.

W tej chwili do koła należy 14 pań. Wśród nich są trzy najmłodsze stażem - Jadwiga Raulin, Marzena Piotrowska - Szmidtke i Bogumiła Bistroń - Mallek.

- Do koła zaprosiła mnie w ubiegłym roku przewodnicząca Urszula Bladowska - wyznała pani Marzena. - Na spotkaniu, gdzie bardzo serdecznie mnie przyjęto, było tak sympatycznie, że postanowiłam zostać w tym gronie.

Bogumiła Bistroń - Mallek do koła zapisała się w tym roku. Najbardziej ceni sobie to, że w miłym towarzystwie można porozmawiać "na żywo". Dla niej to odskocznia i odprężenie po wielu godzinach siedzenia w pracy przy komputerze. Robi to też dla dzieci, aby pokazać im naszą tradycję.

Jadwigę Raulin do uczestniczenia w pracach KGW zachęcił sąsiadka. - Nie żałuję swojej decyzji, gdyż dzięki temu poznałam mnóstwo sympatycznych osób. Nie znałam mieszkańców wsi, a dzięki tej przynależności nawiązałam kontakty sąsiedzkie i sporo już wiem o Pępowie, w którym mieszkam od ośmiu lat.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości