We wtorek żukowscy radni zadecydowali o zwiększenie kapitału zakładowego Spółki Komunalnej Żukowo o 250.000 zł. Kwota ta została w całości pokryta z tegorocznego budżetu gminy i ma umożliwić spółce zakup nowego sprzętu, remont starego, a także i zwiększenie zatrudnienia.
O stratach finansowych, niezadawalającym sposobie zarządzania spółką i działaniach nie rokujących zmian na lepsze w Spółce Komunalnej Żukowo mówiło się od dłuższego czasu. Kwestie te przyczyniły do odwołania dotychczasowej rady nadzorczej przez burmistrza Żukowa, Wojciecha Kankowskiego i powołania nowej. Ta z kolei powołała nowego prezesa, Michała Sirockiego, który zastąpił Zdzisława Szczęsnego na tym stanowisku. Później w spółce przeprowadzono także audyt, który wykazał problemy z jej funkcjonowaniem i systematyczny spadek dochodów
Na wtorkowej sesji żukowskiej rady miejskiej przegłosowano uchwałę dotyczącą wyrażenia zgody na podwyższenie kapitału zakładowego Spółki Komunalnej Żukowo i objęcia udziałów przez gminę Żukowo. Wraz z tą decyzją radnych kapitał zakładowy tejże spółki został podwyższony o 250.000 zł, co daje 250 udziałów po 1.000 zł. Nowoutworzone udziały zostaną w całości pokryte z tegorocznego budżetu gminy Żukowo.
- Nie ukrywam, że te 250.000 zł, które radni przegłosowali dla spółki, to jest kropla w morzu potrzeb. Będę oczywiście starał się wydać te środki na rzeczy, które są potrzebne do zrealizowania zadań, które powierza nam gmina - tłumaczy Michał Sirocki, prezes Spółki Komunalnej Żukowo,
Jak dodaje, chciałby przede wszystkim zwiększyć zatrudnienie w spółce, co ma przyspieszyć prace w spółce. Głównym jednak problemem, z którym boryka się Spółka Komunalna Żukowo, są braki sprzętowe.
- Sprzęt, który posiadamy to są dwa ciągniki, jedna koparko-ładowarka, dwie przyczepy do ciągnika oraz dwa samochody o masie do 3,5 tony. Przy czym jakość i stan tego sprzętu pozostawiają wiele do życzenia i będziemy się starać o jego remont, żeby można było czymkolwiek pracować - informuje prezes Spółki Komunalnej Żukowo.
Od teraz spółka ma starać się przyjmować wszystkie zlecenia od gminy.
- Oczywiście nie da się wszystkiego zrobić od razu. Zakupimy więcej sprzętu i będziemy musieli robić coraz więcej, więc nie można z dnia na dzień spodziewać się efektów pracy. Potrzebujemy czasu na przyjęcie i zabezpieczenie wszystkich zadań zleconych przez gminę. Tym niemniej będziemy do tego dążyli. Nie zamykamy się oczywiście na poszerzenie działalności zarówno dla gminy, jak i dla podmiotów indywidualnych. Dodatkowo chcemy osiągnąć coś, czego nie udało się zrobić wcześniej: czyli to, żeby spółka była kojarzona z solidnością, szybkim działaniem oraz jak najszybszym interweniowaniem - mówi Michał Sirocki.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze