Reklama

Żukowo. Będą zmiany w dowozie uczniów

Burmistrz Jerzy Żurawicz zamierza wprowadzić w życie nowy sposób dowożenia uczniów do szkół na terenie gminy. Do tej pory uczniowie korzystali z tzw. transportu zamkniętego. Teraz ma go zastąpić komunikacja publiczna. Szef żukowskiego magistratu zapewnia, że nikt na tym nie straci, a będą za to zyski.

Aktualnie szkolnymi autobusami do placówek oświatowych na terenie gminy dowozi się 1000 uczniów. Kosztuje to samorząd 1,5 mln złotych. Od stycznia przyszłego roku dzieci i młodzież najprawdopodobniej będzie musiała się przesiąść do autobusów komunikacji publicznej. Takie rozwiązanie stosuje już 70 procent gmin. Z opracowanej przez firmę Public Transport Consulting "Koncepcji przewozów szkolnych na terenie gminy Żukowo" wynika, że przy identycznej trasie i tej samej ilości uczniów można zaoszczędzić pół mln złotych.

Nowy system będzie polegał m. in. na tym, że to gmina zakupi dzieciom i młodzieży szkolnej bilety miesięczne. Ponadto z autobusu rejsowego skorzystać będą mogli również mieszkańcy.

Nowy pomysł nie podoba się radnym opozycji, którzy jako klub Kaszubskie Zrzeszenie Wyborcze 27 czerwca br. złożyli w tej sprawie pismo do przewodniczącego rady. Swoją opinię na ostatniej sesji wyraziła też Lidia Cendrowska, sołtys Sulmina. Plan wprowadzenia zmiany w dowozach określiła jako niestosowne szukanie oszczędności kosztem dzieci.

- Mówiłem o tym wielokrotnie i jeszcze raz powtórzę, że na zmianach nikt nie ucierpi - stanowczo stwierdził burmistrz Jerzy Żurawicz. - Przypomnę tylko, że rodzice dzieci z zerówki i klas pierwszych są z obowiązani do opieki nad dziećmi. Uważamy więc, że i oni mają prawo do biletu. Jeżeli wyrażą taką wolę, to gmina im je kupi.

- Co do konsultacji to mamy jeszcze cały czwarty kwartał do dyspozycji - kontynuował szef żukowskiego magistratu. - Na pewno w tej sprawie będziemy rozmawiać z dyrektorami szkół. Jeżeli się okaże, że jest potrzeba opiekunów, to można ich zapewnić. Dostaną bilety miesięczne i za czas przejazdu będą mieli dodatkową zapłatę. Ale nawet przy takim rozwiązaniu, będzie o wiele, wiele taniej.

Burmistrz dodał również, że przy ponad 52-procentowym zadłużeniu, trzeba szukać oszczędności, chociażby dlatego, że oświata potrzebuje dofinansowania. Dyrektorzy szkół występują o to, żeby kupować tablice multimedialne i wiele innego potrzebnego sprzętu, a z czegoś trzeba to zakupić.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości