W ubiegłym roku w Narodowym Czytaniu recytatorami byli nauczyciele i pracownicy gimnazjum. Tym razem sięgnięto "po posiłki" z zewnątrz. Do czytania utworów Aleksandra Fredy dali się namówić m. in. proboszczowie obu żukowskich parafii, przewodniczący rady i szefowa OKiS-u.
Tegoroczna odsłona ogólnopolskiej akcji publicznego czytania poświęcona była utworom twórcy "Zemsty". Nie mogło więc zabraknąć fragmentów tego ponadczasowego dzieła, w których wystąpili: Janusz Cirocki, Beata Łapa, Robert Redlicki, Janusz Stoppa, Elżbieta Stormowska i Paweł Szablowski.
Oprócz fragmentów znanych komedii ("Dożywocie", "Geldhab"), były też bajki i wiersze, a wśród nich również te mniej znane. Nie zabrakło także tych najbardziej popularnych, jak "Paweł i Gaweł", "Bajeczka o osiołku" czy "Bajka o sowie".
Bohaterowie niedzielnego wieczoru otrzymali gorące zasłużone oklaski, a podczas humorystycznych puent zarówno czytający, jak i widownia świetnie się bawili. Osoby, które przyniosły własne książki Fredry, otrzymały pamiątkowe pieczątki.
- Nie było żadnego problemu z namówieniem do czytania Aleksandra Fredry - powiedziała Grażyna Czechowska, nauczyciel bibliotekarz, sprawująca pieczę nad całym przedsięwzięciem. - Przy okazji tej akcji znane w środowisku osoby, mogły się zaprezentować z zupełnie innej, nieznanej dotąd strony.
-Zdecydowanie trudniej było wyszukać odpowiednie teksty - kontynuowała nasza rozmówczyni. - Szperałam w książkach i internecie. Wymagało to sporo czasu, ale dawało mi dużą radość, bo poszerzyło moją wiedzę dotyczącą dorobku Fredry. Zamysł był taki, aby obok tych najbardziej popularnych tytułów pojawiły się również te mniej znane. Podczas przygotowań doszliśmy do wniosku, że nie wszystko w spuściźnie twórcy "Dożywocia" jest tak proste, jak się pozornie wydaje.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Ale "tłumy" przybyły na to czytanie