Wyjaśnienie co się kryje pod tym hasłem, było głównym celem spotkania żukowskich gimnazjalistów z przedstawicielami gdańskiego oddziału IPN-u. Ponad godzinną prelekcję, która odbyła się w środowe przedpołudnie, wzbogacono pokazem multimedialnym oraz symbolicznym otwarciem wystawy.
Jej pełna nazwa brzmi: "Nie jesteśmy żadną bandą, my jesteśmy z miast i wiosek polskich. V Wileńska Brygada Armii Krajowej na Pomorzu". Tytuł wystawy nawiązuje do treści ulotki napisanej przez dowódcę brygady, w której wyjaśnia, iż mianem bandy nazwali ich komuniści, a oni są Polakami, patriotami, którzy nadal walczą o Polskę.
Przedstawiono młodzieży historię wileńskiej brygady, kładąc główny akcent na jej działalność na terenie Pomorza, w tym na Kociewiu i Kaszubach. Dotyczyła ona okresu od września 1945 roku do listopada 1946 roku.
Wątek związany z Kaszubami dotyczył m. in. najmłodszego dowódcy ppor. Zdzisława Badochy "Żelaznego", który w Podjazach niedaleko Sulęczyna i Sierakowic, jako dowódca szwadronu, stoczył ze swoimi ludźmi wiele potyczek. Zginął w Czerninie k. Sztumu, mając zaledwie 21 lat.
W brygadzie Zygmunta Szendzielarza Łupaszki walczyły również kobiety. Wśród nich była Danuta Siedzikówna "Inka", na którą wydano wyrok po… dwugodzinnym procesie sądowym. Została rozstrzelana w więzieniu w Gdańsku, nie mając jeszcze 18 lat.
Do dzisiaj żyje jeszcze 93-letnia Lidia Lwow "Lala", która przeszła cały szlak bojowy V Brygady Wileńskiej AK. Była towarzyszką życiową majora Łupaszki, który otrzymał osiemnastokrotny wyrok śmierci.
Duże wrażenie na uczestnikach spotkania zrobił przejmujący list pożegnalny napisany do rodziny przez Feliksa Selmanowicza.
Żołnierze podziemia niepodległościowego, jak powiedział prof. Grzegorz Berendt, naczelnik IPN w Gdańsku, umierali podwójnie. Aresztowani, skazani i straceni, byli chowani nocą i trafiali do bezimiennych mogił. Wszelki ślad miał po nich zaginąć.
- Winniśmy im pamięć, bo to oni poświęcali się dla nas, bo walczyli o Polskę wolną, lepszą, doskonalszą - stwierdził prof. Berendt.
- To była wspaniała lekcja historii - oznajmił burmistrz Jerzy Żurawicz. - Skupienie i cisza jaka panowała na sali świadczą o tym, jak poważnie do tego tematu podeszli żukowscy gimnazjaliści.
Ostatnim akcentem spotkania było symboliczne przecięcie wstęgi i otwarcie wystawy, autorstwa Izabeli Brzezińskiej i Marzeny Kruk, pracownic IPN w Gdańsku.
Poznawanie tematu dotyczącego żołnierzy podziemia niepodległościowego rozpoczęto w Publicznym Gimnazjum nr 2 w Żukowie od udziału uczniów w konkursie fotograficznym "Żołnierze Wyklęci". To stało się inspiracją do tego, aby zwrócić uwagę uczniów na Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", a nadto zorganizować w szkole wystawę. Duża w tym zasługa Grażyny Czechowskiej, nauczyciela bibliotekarza w żukowskim gimnazjum.
W środę wieczorem wystawę mogli obejrzeć wszyscy zainteresowani mieszkańcy miasta i gminy. Czynna będzie ona również w sobotę od godziny 16 do 18. W pozostałe dni można obejrzeć "Żołnierzy Wyklętych" po uprzednim skontaktowaniu się telefonicznym pod nr 58 681 70 50.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze