Piętnaście Kół Gospodyń Wiejskich z całej żukowskiej gminy po raz jedenasty miało okazję zaprezentować swoje talenty kulinarne, wokalne i taneczne. Po czterogodzinnych zmaganiach jury mogło ogłosić efekty sobotniej rywalizacji pań. W tegorocznej edycji Grand Prix wywalczyło KGW Łapino.
We wszystkich konkurencjach brały też udział zaproszone panie z KGW Wolanki, reprezentujące region łódzki. Uczestniczki oceniano za wyroby piekarnicze i cukiernicze. Najsmaczniejsze danie upichciły panie z KGW w Pępowie, które zdobyły I miejsce za pączki rzucane w polewie. II miejsce otrzymało KGW w Rutkach, a III miejsce - KGW w Glinczu.
Bardzo widowiskowa była druga konkurencja, czyli sztuka ludowa w modzie na lato. Modelki zebrały mnóstwo oklasków za wdzięk, pomysłowość i oryginalność swoich strojów. Jury uznało, że najbardziej ciekawą kreację przygotowały panie z KGW Skrzeszewo. Dwa równorzędne II miejsca zajęło KGW Miszewo i Żukowo, a III lokatę przyznano KGW Niestępowo.
Zaprezentowanie piosenki o mojej okolicy wymagało od członkiń kół nie tylko umiejętności wokalnych, ale również napisania własnego tekstu. Najlepszym zespołem okazały się panie z KGW Otomino. Na II miejscu znalazło się KGW Małkowo, a na III miejscu KGW Tuchom.
Nie wszystkie koła wzięły udział w kategorii "dowolnie wybrany ludowy taniec polski". Powody były różne. Jednym z nich była "zbyt poważna metryka", jak powiedziała nam pół żartem pół serio Urszula Bladowska, przewodnicząca koła z Pępowa.
Wśród tych pań, które zdecydowały się wystąpić w tanecznej konkurencji, najwyżej oceniono panie z Borkowa (taniec góralki) i Chwaszczyna (taniec kaszubski mareszka), które otrzymały dwie równorzędne pierwsze lokaty. II miejsce "wytańczyło" KGW Przyjaźń (krakowiak), a III miejsce przyznano (za taniec kaszubski kowal) - KGW Widlino.
Największą ilość punktów zebrało KGW Łapino, które dzięki temu zdobyło Grand Prix XI Gminnego Turnieju Gminnego Kół Gospodyń Wiejskich.
Wszystkie KGW otrzymały cenne upominki. Najlepszym zaś wręczono nagrody i puchary.
- Podejmowane przez nas decyzje były bardzo trudne - powiedziała nam Barbara Ditrich, przewodnicząca jury. - Poziom jaki panie prezentowały w tegorocznej edycji był wręcz niewiarygodny. Kilka kół szło wręcz łeb w łeb. Ułamki punktów dzieliły jedno koło od drugiego. Naprawdę mieliśmy ciężki orzech do zgryzienia.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze