Przez całe minione wakacje w Szkole Podstawowej nr 2 im. Jana Heweliusza przeprowadzano remont. To były specjalne przygotowania, gdyż wraz z pierwszym dzwonkiem próg szkoły przekroczą zerówkowicze i uczniowie klas pierwszych. Absolutną nowością będzie grupa przedszkolna trzy- i czterolatków. Wszystko to wymagało dostosowania pomieszczeń byłego gimnazjum do potrzeb najmłodszych dzieci.
W tym roku szkolnym powiększyła się liczba oddziałów edukacji wczesnoszkolnej. Przybędą trzy nowe klasy zerowe i tyle samo klas pierwszych. W ubiegłym roku najmłodsi uczniowie mieli do dyspozycji cztery sale lekcyjne, a w tym roku trzeba było przygotować kolejne cztery klasy.
Przeprowadzone prace dotyczyły przede wszystkim dostosowania szkoły do dzieci młodszych, a to wiązało się z nowym kompletnym wyposażeniem. Remontu wymagały toalety, a tam, gdzie była taka potrzeba, odświeżano też ściany.
Ponadto zostały zmienione sufity, bo tego wymagał ich aktualny stan. - Sufity w dziewięciu salach zostały skute. Płyty stropowe zostały pociągnięte specjalnym gruntem, zaciągnięte klejem i pomalowane. Po tym "zabiegu" można już było założyć lampy ledowe - powiedziała Krystyna Weber, kierownik gospodarczy szkoły.
Zadanie do wykonania miała też Spółka Komunalna Żukowo, która zrobiła izolację i odwodnienie budynku szkoły.
Żukowski samorząd na całe przedsięwzięcie wydał prawie 256 tys. złotych. Ze wszystkich szkół w gminie to była najwyższa kwota jaką przeznaczono na remont.
- Absolutną nowością w nasze szkole jest grupa przedszkolna trzy- i czterolatków. To dla nas duże wyzwanie, ale postaramy się zmierzyć z tym zadaniem. Z jednej strony jest obawa, bo z tak małymi dziećmi jeszcze nie pracowaliśmy, a z drugiej strony rozumiemy, że jest to konieczność. Dzieci te będą miały zajęcia od godziny 8 do 13. Oprócz wychowawczyni w tej klasie będzie osoba do pomocy. Do tej pory sala zwana cichą świetlicą zaadaptowana została dla tych najmłodszych - poinformowała Mirosława Żołna, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Żukowie.
W ławkach szkolnych zasiądzie 727 uczniów, w tym 214 stanowi ostatni rocznik gimnazjalistów. Przybędzie osiem nowych nauczycielek.
Po zakończonym remoncie można było w ostatnim tygodniu wakacji zorganizować dni otwarte. Nauczycielki edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej były do dyspozycji rodziców i ich dzieci.
Wojciech Szeląg przyszedł na dni otwarte ze swoją córka pięcioletnią Arianną, która od 1 września rozpocznie swoją edukacje w zerówce. - Wybraliśmy tę palcówkę, bo cieszy się ona dobrą opinią. Chcieliśmy zobaczyć szkołę i sprawdzić jak się nasza córka tutaj zaaklimatyzuje. To też okazja by poznać inne dzieci. Obserwując moją córkę, widzę, że dobrze się tu czuje - powiedział.
Halina Nowacka na dni otwarte przyprowadziła siedmioletnią córkę Natalkę, która od 1 września będzie pierwszoklasistką. Wybrały SP nr 2 ze względu na to, że mieszkają blisko szkoły. Mama stwierdziła, że dni otwarte stały się dobrą okazją do tego, aby dziecko oswoiło się ze szkołą i szybko się zaadaptowało.
- W dniach otwartych prowadziłyśmy zajęcia kodowanie na dywanie, zabawy z ozobotami oraz prace kreatywne plastyczne. Gościliśmy głównie nowych uczniów, których ciekawił budynek naszej szkoły. Pokazałyśmy im szatnie i poszczególne sale, aby przed pierwszym dzwonkiem otoczenie nie było dla nich czymś zupełnie nowym - stwierdziła nauczycielka Wioleta Krause.
"Wybraliśmy tę palcówkę, bo cieszy się ona dobrą opinią. " I nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. W życiu nie wysłałabym tam swojego dziecka.