Wyjątkowo dobrze weszli w rundę wiosenną piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. Lokalni III-ligowcy wygrali w piątek po raz trzeci, tym razem zwyciężając na wyjeździe Bałtyk Gdynia 2:1. Bramki na wagę trzech punktów i kolejnego już awansu w tabeli zdobyli Hejden i Czychowski.
Spotkanie rozegrane zostało wyjątkowo już w piątek wieczorem. Faworyta tego meczu trudno było wskazać, choć nieco wyżej, głównie za sprawą świetnej postawy po zimowej przerwie, sklasyfikowani byli kartuzianie. Na naszą korzyść przemawiała też historia pojedynków z tą drużyną. Z Bałykiem przegraliśmy bowiem po raz ostatni w... 2008 roku. Mało tego, w czterech ostatnich pojedynkach zespół ten nie był nawet w stanie strzelić nam bramki. Z drugiej strony sytuacja gospodarzy w ligowej stawce wydaje się być mało bezpieczna i punkty są tam na wagę złota.
Silnie zmotywowani miejscowi szybko zresztą przejęli inicjatywę i to oni prowadzili grę. Podopieczni Piotra Kwiatkowskiego długo nie potrafili złapać właściwego rytmu gry, czego efektem był gol Kozubowskiego, który w 40 minucie dał prowadzenie Bałtykowi.
Po zmianie stron niebiesko-biało-czarni wreszcie się przebudzili, choć pomógł im w tym niewątpliwie Kewin Wesołowski. To jego błąd sprawił, że w 60 minucie do wyrównania doprowadził Hejden. Cartusia poszła za ciosem, przycisnęła rywali i po chwili było już 1:2. Tułowieckiego pokonał tym razem Czychowski.
Sytuacji na zmianę rezultatu nie brakowało pod obiema bramkami, ale żaden z bramkarzy nie dał się już pokonać. Cartusia wygrała w Gdyni 2:1, notując trzecią wygraną w trzecim meczu rundy wiosennej. Jeśli natomiast uwględnimy jeszcze triumf nad Energetykiem Gryfino w ostatniej kolejce rundy jesiennej - dla ekipy z Kartuz było to już czwarte kolejne ligowe zwycięstwo.
Dzięki tak skutecznej grze w tabeli przesunęliśmy się już na miejsce 7.
Komentarze