Mieszkańcy przegrali batalię o zmianę lokalizacji pod punkt selektywnej zbiórki odpadów w Sierakowicach. Wojewoda przyznał rację gminie, co pozwoliło ruszyć z budową "składowiska". Prace nad jego uruchomieniem mają zostać zakończone do końca miesiąca.
Gdyby nie zdecydowany sprzeciw mieszkańców ulicy Zielonej w Sierakowicach, PSZOK działałby już od lipca. Jednak grupa niezadowolonych z wyboru lokalizacji pod "składowisko" nie tylko rozpętała burzę na kwietniowej sesji, ale także zaskarżyła przygotowane miejsce pod punkt.
Swoją decyzję argumentowali tym, że nie chcą żyć w sąsiedztwie szczurów i odoru.
- Nie zgadzamy się, by punkt odpadów znajdował się w naszym sąsiedztwie! Nie chcemy mieć smrodu pod domem. Nikt nas nie pytał się o zgodę. Jak ktoś chce postawić dom, to musi uzyskać zgodę od wszystkich sąsiadów. My dowiedzieliśmy się z prasy, że pod naszymi domami będzie wysypisko śmieci - grzmieli mieszkańcy ulicy Zielonej.
Zapewnienia władz gminy, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca, że nie jest to wysypisko tylko punkt selektywnej zbiórki określonych odpadów takich, jak: gruz, opony, tworzywa sztuczne, papier czy elektronarzędzia, a odpady zielone będą zaś przechowywane w specjalnych kontenerach, w żaden sposób nie przekonały mieszkańców.
Tak, jak spodziewano się w urzędzie, wojewoda pomorski przyznał rację gminie, tym samym oddalając argumenty lokalnego społeczeństwa. Decyzja wojewody pozwoliła rozpocząć budowę punktu, który zgodnie z planem ma być gotowy do końca miesiąca.
Od września mieszkańcy gminy odpady wielkogabarytowe, makulaturę, gruz, czy też odpady zielone będą mogli składować więc w nowo wybudowanym punkcie selektywnej zbiórki odpadów przy ulicy Brzozowej w Sierakowicach, a nie jak dotychczas na teren gminnego targowiska.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze