Reklama

Ziomol umorzony, podatnicy zapłacili. Burmistrz - prywata zamiast funduszy

13/10/2006 13:13
Prokuratura Rejonowa w Malborku umorzyła postępowanie przeciwko Ziomolowi - osobie, która rzekomo obraziła obecnego burmistrza na forum Kartuzy.info. Postępowanie, za które podatnicy mogli zapłacić nawet kilkanaście tysięcy złotych, według Trybunału Konstytucyjnego w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Ziomol to nick, czyli pseudonim osoby, która na forum portalu Kartuzy.info użyła półtora roku temu w komentarzu na temat Grzegorza Gołuńskiego, obecnego burmistrza Kartuz, m.in. sformułowania "jebus".

Gołuński twierdząc, że znieważono go jako funkcjonariusza publicznego, złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w kartuskiej prokuraturze. Kiedy ta odmówiła wszczęcia postępowania, burmistrz odwołał się i sprawa trafiła do Sądu w Kartuzach. Sędzia Piotr Śmiałek, ten sam, którego później odwołano z funkcji przewodniczącego wydziału karnego, nakazał prokuraturze wszczęcie postępowania.

Od tamtej pory kartuski wymiar sprawiedliwości miał sporo pracy z wytropieniem Ziomola. Prokuratura nie zorientowawszy się w technicznych aspektach pracy portalu internetowego wydała bezzasadne żądanie od Kartuzy.info, żeby ujawnić numeru IP komputera Ziomola zarejestrowane podczas logowania. Takich danych portal jednak nie rejestruje.

- Chociaż wyjaśnialiśmy, że w naszych komputerach nie przechowuje się takich informacji, policja zrobiła nam w grudniu bezprawne przeszukanie - przypomina Joanna Stoltman, naczelna portalu. - Policjanci wdarli się do redakcji, chociaż nie było ani mnie ani właściciela Kartuzy.info.

Przeszukanie odbiło się szerokim echem w mediach. Prokuratura Okręgowa odebrała sprawę Kartuzom i przekazała do Malborka. Prokurator w Malborku wydał kolejny nakaz udostępnienia danych. Dzięki nim można było ustalić z jakiego komputera wysłano kontrowersyjną wiadomość.

W sierpniu kartuscy policjanci znów ruszyli do akcji. Wczesnym rankiem zapukali do drzwi mieszkańca Łapalic. Policyjni technicy sprawdzili wszystkie komputery znajdujące się w budynku. Funkcjonariusze odjechali z jednym. Oprócz informacji osobistych znajdowały się na nim informacje z działalności firmy prowadzonej przez właściciela domu.

- Dostałem swój komputer dopiero po miesiącu - mówi przedsiębiorca. - Wcześniej nie miałem żadnego dostępu do danych, które są moim narzędziem pracy.

Prokuratur Jarosław Kembłowski z Malborka, który jako ostatni zajmował się sprawą, podjął decyzję o umorzeniu postępowania niecałe dwa tygodnie temu. Zaledwie parę dni później Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż przepis, który wykorzystał burmistrz Gołuński do ścigania Ziomola narusza konstytucyjną wolność słowa.

- Stosowanie drastyczniejszej niż normalna odpowiedzialności za znieważenie polityka pełniącego funkcję publiczną może prowadzić do sztucznego podtrzymywania autorytetu instytucji słusznie poddanej krytyce - tłumaczyła sędzia Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska. - A więc sprzyjać tłumieniu debaty publicznej.

Gazeta Wyborcza, która jako pierwsza napisała o wyroku trybunału, stwierdziła, że "przepis jest wykorzystywany przez polityków, którzy za pomocą prokuratury mszczą się na tych, którzy ich krytykują".

Według naszych obliczeń, czynności prokuratur, sądu i policji mogły kosztować podatników nawet kilkanaście tysięcy złotych. Gdyby tymi środkami dysponowała gmina Kartuzy, możnaby je zainwestować w program pozyskujący fundusze unijne np. na rozbudowę infrastruktury drogowej w mieście.

Przypomnijmy, że urząd kierowany przez Gołuńskiego pozyskał w kończącej się kadencji zaledwie 400 tys. złotych z unijnych środków, czyli ponad sto razy mniej niż sąsiednie miasto powiatowe, Kościerzyna. "Dlaczego tą sprawą nie zajmuje się prokuratura?" - pyta jeden z kartuskich przedsiębiorców.

Burmistrz Kartuz Gołuński uczestniczy dzisiaj w szkolnych uroczystościach z okazji Dnia Edukacji. Nie mogliśmy zapytać, czy będzie się odwoływał od decyzji prokuratury w Malborku i czy nie uważa, że z jego powodu zmarnotrawiono publiczne pieniądze.

- Postępowanie umorzyłem ze względu na niemożność wykrycia sprawcy - mówi prokurator Jarosław Kembłowski. - Grzegorz Gołuński może się jeszcze od niego odwołać. Jeśli tego nie zrobi, słuszność mojej decyzji musi potwierdzić jeszcze sąd.

Janusz Świątkowski


P.S. W kartuskim sądzie od ponad 6 miesięcy czeka na rozpatrzenie zażalenie na czynności prokuratury w Tczewie, która nie wszczęła postępowania karnego w sprawie włamania do siedziby portalu. Zwykle takie sprawy są załatwiane w ciągu 2 miesięcy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    BuBu - niezalogowany 2006-10-19 11:00:57

    a jednka już nie jednokrotnie widać było sprzeciw ludzi przeciw włodarzowi, aczkolwiek ich wypowiedzi był bardziej rozsądne i nie obrażały go takimi "słodkimi słówkami", jeśli dla Ciebie to w jaki sposób Ziomol obrzucił epitetami M.G.G. to "mówienie swojego zdania po imieniu" no to sorry... ;) tak ja Stefan pisze, coś nas od zwierząt odróżnia.. noooo właśnie, teraz nagle ten któś nabrał wody w usta i siedzi cichutko jak mysz pod miotłą... hm ciekawe?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2006-10-14 00:53:35

    Także tym się różnimy od innych stworzeń że panujemy nad tym co wydobywa się z naszych ust lub co ręce czynią........klepiąc w klawiaturke....... Bywają co prawda przypadki zgoła odmienne, także tutaj na tym forum ...... lecz cóż ............samo życie :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2006-10-14 00:14:05

    ja rozsyłania maili z pogróżkami tez nie popieram.... Nie wiem czy to odwaga... teraz owa osoba siedzi cicho wiec.... najwyraźniej zapomniała hasła :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości