Mimo iż po raz pierwszy kwidzyńscy śledczy zdecydowali się umorzyć postępowanie przeciwko funkcjonariuszowi policji Andrzejowi W., który będąc pod wpływem alkoholu miał prowadzić samochód, wznowione śledztwo na polecenie Prokuratora Generalnego, pozwoliło postawić go w stan oskarżenia. Pod koniec listopada do kartuskiego sądu skierowano przeciwko niemu akt oskarżenia.
Przypomnijmy, że chodzi o wypadek, do którego doszło 19 czerwca 2013 roku wczesnym rankiem w miejscowości Szklana (gm. Sierakowice). Na prostym odcinku drogi z nieznanych dotąd przyczyn samochód osobowy marki chrysler zjechał na pobocze, uderzył w przepust i dachował. Do szpitala trafiła jedyna zastana na miejscu zdarzenia osoba - policjant. Przeprowadzone badanie na obecność alkoholu w organizmie poszkodowanego mężczyzny potwierdziło, że był pijany.
Funkcjonariusz usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i cierpliwie czekał na ostateczne ustalenia kwidzyńskiej prokuratury w swojej sprawie. Od początku nie przyznawał się do tego, że to on siedział za kierownicą.
Najciekawsze było jednak uzasadnienie. Kluczowe w tej sprawie okazało się bowiem tzw. badanie osmologiczne, czyli analiza znajdujących się w rozbitym samochodzie... zapachów.
Sprawa zrobiła się bardzo medialna i zajęli się nią również dziennikarze ekipy Faktów TVN. W konsekwencji Andrzej W., były policjant sierakowickiego Komisariatu Policji, ponownie został podejrzanym w sprawie prowadzenia pojazdu w staniu nietrzeźwości.
Postępowanie zostało wznowione na polecenie Prokuratora Generalnego, który nakazał wykonanie trzech czynności, w tym przesłuchanie poszukiwanego świadka oraz ponowne przeanalizowanie materiału dowodowego.
Tym razem sprawa zakończyła się aktem oskarżenia.
- Sprawa została zakończona. Do Sądu Rejonowego w Kartuzach został złożony akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi W. - informuje prokurator Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie, Lucyna Wojciechowska.
Były już funkcjonariusz policji nadal nie przyznaje się do zarzuconego mu czynu.
Ale komendant się zaklinał :) Ot tyle warta ekipa, to może do 3 razy sztuka ? Ciekawe tylko co ma powiedzieć przeciętny kowalski gdy w jego sprawie ktoś z lenistwa "się pomyli".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
info - niezalogowany
2014-12-03 14:00:03
Ale komendant się zaklinał :) Ot tyle warta ekipa, to może do 3 razy sztuka ? Ciekawe tylko co ma powiedzieć przeciętny kowalski gdy w jego sprawie ktoś z lenistwa "się pomyli".
Ale komendant się zaklinał :) Ot tyle warta ekipa, to może do 3 razy sztuka ? Ciekawe tylko co ma powiedzieć przeciętny kowalski gdy w jego sprawie ktoś z lenistwa "się pomyli".