27-letni kierowca Chryslera, który potrącił 16-latka na chodniku w Przodkowie usłyszał zarzuty spowodowania wypadku i prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego. Za te czyny grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat. Zarzut postawiono także 20-letniej pasażerce samochodu.
Do zdarzenia doszło we wtorek na ulicy Kartuskiej w Przodkowie. 27-letni kierowca chryslera voyagera, pochodzący z Aleksandrowa Łódzkiego, jadąc w kierunku Kartuz z niewyjaśnionych przyczyn wjechał na chodnik i potrącił 16-latka. Poszkodowany chłopak został w bardzo ciężkim stanie przetransportowany helikopterem do szpitala.
Kierowca i pasażerka chryslera przebywali w policyjnej izbie zatrzymań, w czwartek złożyli wyjaśnienia w kartuskiej prokuraturze. Mężczyzna miał powiedzieć śledczym, że "podczas jazdy palił środki przeciwbólowe, bo miał problemy z kręgosłupem".
- Kierowca nie przyznał się do kierowania pod wpływem środków odurzających, a taki zarzut mu postawiono. Drugi zarzut to spowodowanie wypadku przez kierującego, który jest pod wpływem środka odurzającego. Z uwagi na wstępną opinię obrażeń jakich doznał pokrzywdzony, mężczyźnie grożą trzy lata pozbawienia wolności. Prokurator zamierza złożyć wniosek do sądu o tymczasowy areszt dla kierowcy - mówi szef kartuskiej prokuratury.
Przesłuchano również 20-letnią pasażerkę Chryslera.
- Pasażerce postawiono zarzut udzielenia środka odurzającego, wynikający z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie przyznała się ona do winy i złożyła wyjaśnienie, które teraz weryfikujemy - informuje Marek Kopczyński.
- Z informacji, które posiadamy wynika, że stan poszkodowanego jest stabilny, ale sytuacja jest dynamiczna i nie mogę na tę minutę powiedzieć jaki jest jego stan - dodaje prokurator.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze