Reklama

Krzysztof Ortmann na rowerze w dobę pokonał trasę z Kartuz do Częstochowy

08/06/2015 10:41
Krzysztof Ortmann jako pierwszy mieszkaniec Kartuz pokonał w ciągu jednej doby trasę o długości... 504 kilometrów. W nocy z 3 na 4 czerwca wyruszył z Kartuz, aby ok. 22.00 dotrzeć do Częstochowy, zaliczając na trasie dwa przystanki. Długoletnia rowerowa pasja, pomoc sponsorów i hart ducha zaowocowały niezwykłą wyprawą.

Krzysztof Ortmann pokonał w jedną dobę na rowerze trekkingowym aż… 504 kilometrów. W nocy z 3 na 4 czerwca wyjechał ze stolicy Kaszub, aby dotrzeć do stolicy duchowej Polski około 22.00. Jechał przez Kościerzynę ,Chojnice, Kamień krajeński Nakło n. Notecią, Strzelno, Konin, Turek, Sieradz, Widawę, Szczerców. Trasa ta określana jest jako pielgrzymkowa. Cały odcinek pokonał w ciągu 23 godzin i 40 minut.

Pogoda była znakomita, słonecznie, wiatr sprzyjający lekko w plecy. W związku z tym, że było święto Boże Ciało, ruch na drodze był niewielki.

- Muszę przyznać ze z roku na rok ojczyzna nasza staje się coraz bardziej piękniejsza, drogi unowocześnione, gospodarstwa zadbane. Po drodze miałem dwa przystanki i tradycyjnie wzorem mistrza Adama Małysza zjadłem jedynie bułki i banany oraz uzupełniałem płyny, co dało mi jeszcze większą energię do jazdy - opowiada Krzysztof Ortmann.

- Po dotarciu do celu czyli na Jasną Górę w Częstochowie nie zapomniałem pomodlić się o zdrowie i błogosławieństwo boże za wszystkich moich rodaków z pojezierza kaszubskiego. Poprzez swoja wyprawę chciałbym zachęcić wszystkich a szczególnie młodzież do uprawiania aktywności fizycznej , żeby odeszli od nowoczesnego sprzętu elektronicznego , a zaczęli się więcej poruszać, a gwarantuje że przez to będą zdrowsi i pozbędą się wielu trapiących chorób. Chcieć to znaczy móc - to moje motto życiowe pokonać samego siebie swoje słabości pokazać, że to co się zaplanuje można w praktyce zrealizować - podkreśla.

Patronem wyjazdu pana Krzysztofa był sklep rowerowy w Kartuzach "Sela-Bike", którego właściciel Wojciech Sela osobiście składał rower z części o najwyższej jakości. Patronat medialny nad wyprawa sprawował Kartuzy.info, Express Kaszubski i Dziennik Bałtycki.

Wyjazd do Częstochowy był elementem promocji projektu, którego liderem jest Gmina Kartuzy, a partnerami gminy powiatu kartuskiego i bytowskiego pn. Kaszubska Trasa Rowerowa

Krzysztof Ortmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-06-23 19:34:37

    Nadawałby się do straży miejskiej skoro ci mają jeździć na rowerkach ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2015-06-21 19:55:07

    @lol666: Zasada jest taka: - nic nie robisz i tylko żresz - stajesz się gruby, nalany; - robisz trochę, niezbyt intensywnie, niezbyt często i jesz tyle, ile organizm rzeczywiście potrzebuje - stajesz się umięśniony, napęczniały; - robisz dużo, często - ciało masz wyrobione, ale mięśnie masz niezbyt nabite; możesz nawet być postrzegany jako osoba chuda. Kiedyś z bratem pojechaliśmy na Hel. Z Kartuz, przez Wejherowo. W dwie strony. Liczniki nam nabiły 243 km. 3 razy deszcz nas złapał. 16 godzin byliśmy poza domem. Przez 12 godzin spokojnie jechaliśmy, a przez 4 godziny odpoczywaliśmy. W tym sporo czasu straciliśmy, aby dotrzeć do plaży, obejrzeć bunkry i pobyczyć się na miejscu :P Aha, jechaliśmy zwykłymi "góralami". Nie przygotowanymi specjalnie. Nikt nas nie zabezpieczał. I w drodze powrotnej lampki wysiadły i trzeba było uruchomić dynamo. Znam ludzi z okolicy, którzy są zdecydowanie większymi ode mnie hardcorowcami - jeśli chodzi o "rowerowanie". Ode mnie "historycznego", bo obecnie rdza zjada mi rower i brzuch mi rośnie. Wyczyn p. Krzysztofa Ortmanna świetny. Gratuluję. Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2015-06-21 14:16:13

    Najdłuższa moja trasa na rowerze to 80 km, do domu wróciłem ale całą niedzielę przespałem a ręka w nadgarstku to przez tydzień mię bolała. Widać pan Krzysztof miał udział w projekcie i stąd te bułki z bananem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości