Reklama

Prokuratura raz jeszcze sprawdzi, czy wójt Sierakowic dopełnił obowiązków

Mimo iż prokuratura dwukrotnie odmówiła wszczęcia śledztwa odnośnie niedopełnienia obowiązków przez wójta gminy Sierakowice oraz prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego w związku z wydaniem decyzji umożliwiającej budowę elektrowni wiatrowych na terenie Tuchlina, sąd nakazał raz jeszcze śledczym przyjrzeć się sprawie. Zdaniem wymiaru sprawiedliwości, zgromadzony materiał dowodowy jest niepełny i zbyt wcześniej stwierdzono, że bohaterowie zawiadomienia złożonego przez Wojciecha Koszałkę i Stowarzyszenie Dobro Kaszub nie dopuścili się przestępstwa.

W październiku Wojciech Koszałka i Stowarzyszenie Dobro Kaszub złożyli zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wójta gminy Sierakowice i prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego polegającego na niedopełnienie przez nich obowiązków. Prokuratura prowadzenie dochodzenia przekazała Komisariatowi Policji w Sierakowicach, który postanowił odmówić wszczęcia dochodzenia. Składający zawiadomienie złożyli zażalenie na tę decyzję zarzucając między innymi błędy proceduralne prowadzonego postępowania. Po raz kolejny jednak odmówiono wszczęcia śledztwa wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Wojciech Koszałka oraz Stowarzyszenie Dobro Kaszub ponownie zaskarżyło decyzję prokuratury. W konsekwencji zażalenie rozpatrzył w środę, 30 grudnia sąd. Na posiedzeniu nie stawił się prokurator, ale w piśmie procesowym wskazał, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, że zachowanie wójta Sierakowic oraz prezesa SKO nie wyczerpało znamion przestępstwa z art. 231 par. 1kk. Jak podkreślał, wszelkie działania podjęte przez wójta były zgodne z obowiązującymi procedurami, a trzymiesięczną bezczynność prezesa SKO można rozpatrywać w kontekście deliktu dyscyplinarnego, a nie przestępstwa.

Na sali sądowej pojawili się za to skarżący Wojciech Koszałka i przedstawiciele Stowarzyszenia Dobro Kaszub wraz z pełnomocnikiem.

- W ocenie skarżącego wydane postanowienie jest błędne. Ta błędność wyraża się zarówno w błędności formalnej, jak i też obejmującej nierozpoznanie istoty sprawy. Skarżący pragnie wskazać na bardzo ważną okoliczność, a mianowicie na naruszenie przez organ postępowania przygotowawczego polegające na tym, że nie zawiadomił Stowarzyszenia Dobro Kaszub o odmowie wszczęcia śledztwa, mimo iż stowarzyszenie było podmiotem składającym zawiadomienie. Stowarzyszenie nie miało więc możliwości skorzystania z instrumentów przewidzianych w kodeksie postępowania karnego. Ta kwestia wskazuje na wadliwość zaskarżonego postanowienia - podkreślał pełnomocnik skarżących.

Ponadto, jak wskazywał, prowadzący postępowanie ograniczyli się jedynie do badania dokumentacji, która w istocie nie dotyczyła złożonego zawiadomienia.

- Jak wynika z uzasadnienia postanowienia, badano jedynie dokumentację w przedmiocie wydania decyzji o warunkach zabudowy, a także o ustaleniu lokalizacji inwestycji, podczas kiedy istotą czynu zabronionego wskazanego przez skarżącego były uchybienia, które nastąpiły na etapie wydania decyzji o warunkach środowiskowych. Organy postępowania przygotowawczego powinny przede wszystkim zbadać akta tej sprawy, a także przeanalizować kwestię czy doszło do popełnienia czynu z art. 231 kk w kontekście przepisów ustawy nakazującej wójtowi realizację obowiązku informowania społeczeństwa - zaznaczał.

Ponadto zdaniem skarżących właściwym organem do rozstrzygania ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego powinna być prokuratura w Gdańsku.

Sąd po zapoznaniu się z aktami uznał, że śledczy raz jeszcze powinni przeanalizować sprawę.

- Z analizy akt sprawy wynika, że decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa jest przedwczesna. W toku postępowania uzyskano dokumentację o wydaniu decyzji o warunkach zabudowy. Niemniej nie uzyskano dokumentacji, na którą wprost powołuje się skarżący - decyzji wójta gminy Sierakowice o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia pn. "Budowa trzech elektrowni wiatrowych". Tym samym nie sposób odmówić racji skarżącemu, że materiał dowodowy zgromadzony przez organ prowadzący postępowanie przygotowawcze jest niepełny. Także zarzut nieprawidłowej formy prowadzenia postępowania był zarzutem słusznym - uzasadniała sędzia Joanna Stella - Borkowicz.

Do sprawy wrócimy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    z Tuchlina - niezalogowany 2016-01-08 23:03:38

    Chyba kogoś po...... K.szałka jest na gminie codziennie, a potem wygaduje że nie dostał od Wójta zawiadomienia. Stara śpiewka. żal.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-01-05 23:26:42

    Brawo Koszałka, trzeba pilnować "wadzy" tak trzymać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości