W czwartek wznowiono działania poszukiwawcze mężczyzny, który przed tygodniem utonął w jeziorze Raduńskim Górnym w Zgorzałem. W akcję poza strażakami-ochotnikami i funkcjonariuszami z powiatu kartuskiego zaangażowana jest Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodnego z Giżycka z sonarem oraz komandor Dariusz Grabiec z Marynarki Wojennej.
Przypomnijmy, że we wtorek, 4 października wczesnym rankiem trzech mężczyzn - ojciec z synem w wieku 55 i 19 lat, oraz 63-latek - wypłynęło łódką nad jezioro aby łowić ryby. W pewnym momencie na wodzie miała pojawić się fala, która wywróciła łódź. Pozostałym uczestnikom wyprawy udało się dopłynąć do brzegu, a 63-latek zaginął w wodach jeziora Raduńskiego Górnego.
Działania poszukiwawcze pierwszego, jak i w kolejnym dniach utrudniały niesprzyjające warunki atmosferyczne. Akcje były więc prowadzone w ograniczonym stopniu. W czwartek poszukiwania zostały wznowione, a poza naszymi strażakami uczestniczą w nich strażacy z Giżycka oraz przedstawiciel Marynarki Wojennej.
- W dniu dzisiejszym wznowiono działania poszukiwawcze topielca na jeziorze Raduńskim Górnym w okolicach miejscowości Zgorzałe. Na tę chwilę prowadzimy działania przy wykorzystaniu sprzętu wodnego tj. jednostek pływających z OSP Ostrzyc, OSP Goręczyno oraz JRG Kartuzy. Dodatkowo do działań zadysponowana została Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodnego z Giżycka z już dość profesjonalnym sonarem przestrzennym, który służy do przeszukania większego obszaru akwenu wodnego niż sonar punktowy, który posiadają OSP Ostrzyce. Na swoim wyposażeniu mają też drugi sonar - punktowy, również o lepszych parametrach niż ten, który posiada jednostka z Ostrzyc - informuje dowódca JRG Kartuzy, mł. bryg. Janusz Kobiela.
- Dodatkowo akcje wspiera kmdr dr Dariusz Grabiec z Marynarki Wojennej, który koordynuje dzisiejsze działania poszukiwawcze na wodzie - dodaje.
Działania, jak zaznacza dowódca JRG Kartuzy, są o tyle utrudnione, gdyż akwen, w którym utonął 63-latek jest jeziorem rynnowym i przepływowym. A jego głębokość wynosi nawet 40 metrów.
Do sprawy wrócimy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze