Reklama

Miał handlować narkotykami - były policjant po trzech latach na ławie oskarżonych

Niemal po trzech latach od zatrzymania i przedstawienia zarzutów, ruszył proces przeciwko Wojciechowi F., byłemu policjantowi gdańskich oddziałów prewencji. Przed kartuskim sądem odpowiada on za obrót narkotykami.

Przypomnijmy, że pod koniec września 2015 roku funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego kartuskiej policji weszli do jednego z mieszkań na terenie Kartuz. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że znajdą tam środki odurzające. W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli reklamówkę, w której znajdowało się około pół kilograma narkotyków. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonego suszu marihuany to 30.000 zł.

Zatrzymano dwóch 20-latków, którzy przyznali się do zarzucanego im czynu. Złożyli też obszerne wyjaśnienia, które pozwoliły na zatrzymanie kolejnej osoby - 22-letniego wówczas Wojciecha F., funkcjonariusza gdańskich oddziałów prewencji.

Wiosną 2016 roku do kartuskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 21-letniemu Adamowi F., 21-letniemu Szymonowi L. oraz 23-letniemu Wojciechowi F. W listopadzie przed wymiarem sprawiedliwości ruszył proces. Adam F. i Szymon L. złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Sąd przychylił się do ich wniosku, a wątek Wojciecha F. wyłączono do nowego postępowania.

Proces przeciwko niemu ruszył w piątek.

- Oskarżam Wojciecha F. po pierwsze o to, że w dniu 23 września 2015 roku w Kartuzach działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wprowadził do obrotu znaczną ilość środka odurzającego w postaci zioła konopi w ilości 694,08 grama w ten sposób, że przekazał narkotyki Szymonowi L. i Adamowi F. celem dalszej sprzedaży, a częściowo na użytek własny Szymona L. i Adama F. Po drugie o to, że 25 września 2015 roku posiadał środki odurzające w postaci zioła konopi - czytał akt oskarżenia prokurator Marek Kopczyński.

Oskarżony o obrót narkotykami Wojciech F. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu oraz odmówił składania zeznań i odpowiedzi na pytania. W związku z tym sędzia odczytała jego wcześniejsze wyjaśnienia.

- Adama F. i Szymona L. znam. Są to moi koledzy. Nie wiem z jakiej okazji miałbym im coś takiego dać. Nie wiem, kto mógł coś takiego powiedzieć, jak ktoś może mnie o to posądzać. Widywałam się z nimi. Podwoziłem ich często moim samochodem. Stąd to, co znaleziono u mnie w samochodzie pewnie należało do któregoś z nich. Wiem, że oni czasem popalali trawkę. Z rozmów z nimi wiem, że oni to czasem lubili robić, ale przy mnie tego nie robili. Ja też nigdy w życiu nie zapaliłem. Żadnych narkotyków nigdy nie brałem. Nie wiem kto może mnie posądzać, że ja im to dałem. Kiedyś podsłuchałem rozmowę Szymona, który mówił mi o jakiś krzakach, ale dokładnie nie wiem o co chodzi. Nie wiem, czy to może mieć związek z tym, co zostało znalezione przy fotelu pasażera, a jako pasażer tym samochodem nie jeżdżę. (...) W piątek dowiedziałem się, że zawinęli Szymona i Adama. Plotki na Kartuzach chodziły. Przeczytałem też o tym w internecie - zeznawał Wojciech F.

Wojciech F. podtrzymał odczytane wyjaśnienia.

Podczas piątkowej rozprawy zeznawał też kolega Wojciecha F., policjant gdańskich oddziałów prewencji.

- O sprawie wiem. Zostałem wezwany na przesłuchanie do prokuratury. Prokurator powiedział mi, że Wojtek jest pomówiony o jakieś narkotyki. Nie wgłębiałem się w to. Nic mi o tym nie wiadomo, by miał on jakiś kontakt z narkotykami. Nie znam Adama F, ale znam jego dwóch braci. Z Wojtkiem dobrze się znamy. Pracowaliśmy razem - zeznawał Dawid E.

Pozostali dwaj świadkowie nie stawili się na rozprawie. Jeden z nich odebrał wezwania, drugiego sędzia ukarała karą porządkową w wysokości 200 zł.

Dodajmy, że początkowo Wojciech F. został zawieszony w obowiązkach służbowych i pobierał połowę wynagrodzenia. Nie trwało to jednak długo. Jego przełożeni podjęli bowiem decyzję o wydaleniu go ze służby.

Kolejną rozprawę zaplanowano na październik.

Do tematu wrócimy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    123 - niezalogowany 2018-08-22 21:38:56

    było z konfiskaty i tam też wróciło

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    123 - niezalogowany 2018-08-22 21:36:37

    to co policjant trzyma w worku Wojtuś by wiedział co z tym zrobić napewno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kierowca bez THC - niezalogowany 2018-08-22 15:04:07

    to jak ktoś u niego zgłosił palenie zioła to miał przekichane , dlatego powinien być anonimowy telefon "powinno być to skrupulatnie sprawdzone " a po trzech latach brak świadków , dowodów takie tam brak tolerancji narkomani

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości