Gdyby nie pani Renata, nie wiadomo jak potoczyły się losy 29-letniego mężczyzny, pod którym w poniedziałek załamał się lód i tonął w jeziorze w Łyśniewie. Mieszkająca nieopodal pani Renata usłyszała krzyki o pomoc i ratunek. Nie zastanawiając się ruszyła na pomoc, wezwała służby ratunkowe i pomogła im szybko dotrzeć na miejsce. W czwartek za jej obywatelską postawę podziękowali jej strażacy i władze powiatu kartuskiego oraz gminy Sierakowice.
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie nad jeziorem Trznicowym w Łyśniewie Sierakowickim. Jak już pisaliśmy, po godzinie 15.00 oficer dyżurny otrzymał informację o tym, że w miejscowości Łyśniewo do akwenu wodnego wpadł mężczyzna.
- Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol policji oraz służby ratunkowe. Mężczyznę udało się wydostać z wody. Mundurowi wstępnie ustalili, że 29-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego łowił ryby na lodzie po czym wpadł do wody. Przytomny 29-latek został przewieziony do szpitala - informowała wówczas sierż. Aldona Naczk, rzecznik kartuskiej policji.Reklama
[news:1504716
Jak się okazuje, to przede wszystkim dzięki pani Renacie Mielewczyk cała akcja zakończyła się szczęśliwie.
- Topiący się człowiek miał bardzo dużo szczęścia, gdyż Pani Renata o tej porze zwykle jest w pracy. Tego dnia wzięła jednak dzień urlopu. Zaniepokoiło ją niespokojne zachowanie psa. Gdy wyszła na taras usłyszała wołanie o pomoc: „Ratuj, ratuj, mam rodzinę, dziecko…” Pani Renata natychmiast zareagowała i zadzwoniła pod numer 112. Odległość od tarasu do potrzebującego pomocy liczyła około 100 m. Nie było go jednak widać, jedynie mokre plamy na lodzie. Liczyła się każda minuta. Pani Renata wsparła potrzebującego, że ma się trzymać, że już wzywa pomoc. W rozmowie z dyspozytorem zaznaczyła, że do miejsca zdarzenia jest bardzo trudny dojazd, zapewniła, że będzie czekać z latarką, z czerwonym światłem, w miejscu skrętu do jeziora. Było bardzo dużo śniegu, błoto, liczył się czas. Gdy pokierowała służby, sama również pobiegła, by móc jeszcze pomóc. Wspierała psychicznie 29-latka, który trzymał się wbitej w lód siekiery. Przygotowani strażacy udzielili tonącemu profesjonalnej pomocy - relacjonuje sierakowicki samorząd.Reklama
- Dh Karol Zwara i dh Szymon Gafka wydobyli go z wody. Pani Renata pomogła jeszcze druhowi Andrzejowi Bojanowskiemu ciągnąć linę asekuracyjną przymocowaną do sań lodowych, gdyż pod ciężarem trzech mężczyzn zapadał się lód. Drugim zastępem dojechali: dh Piotr Stencel, dh Edward Gliszczyński oraz dh Marian Formela. Wędkarz spędził w wodzie około 40 minut. Po wyjściu ze szpitala podziękował Pani Renacie Mielewczyk za okazaną pomoc - kontynuuje.
W czwartek, 7 grudnia w Urzędzie Gminy w Sierakowicach odbyło się spotkanie, podczas którego pani Renacie podziękowanie złożyli m.in.: Bogdan Łapa - starosta kartuski, Paweł Gil - Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach, Zbigniew Fularczyk – zastępca wójta Gminy Sierakowice, Ewelina Lila – sekretarz gminy oraz Radosław Stenka - Prezes OSP w Sierakowicach wraz z druhami z jednostki.
- Pani odwaga i gotowość do działania są inspiracją dla nas wszystkich. W sytuacji kryzysowej, takiej, która miała miejsce 4 grudnia 2023 roku, Pani reakcja była kluczowa dla przeprowadzenia skutecznej akcji ratunkowej. Serdecznie dziękuję za bezinteresowny wkład w ocalenie życia drugiego człowieka. Pani postawa stanowi doskonały przykład tego, jak ważna jest gotowość niesienia pomocy innym. Składam serdeczne podziękowania za ten bohaterski czyn – podkreślał starosta Bogdan Łapa.
Podziękowania złożył też szef kartuskich strażaków.
- Dziękuję za obywatelską postawę godną naśladowania, która przyczyniła się do uratowania życia ludzkiego. Piękna postawa, skuteczne pokierowanie naszych druhów, żeby jak najszybciej dotarli do miejsca zdarzenia i przede wszystkim ten efekt końcowy, który jest najważniejszy – życie ludzkie jest uratowane! - mówił Paweł Gil, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Liczne słowa podziękowania skierowano również w kierunku strażaków, którzy wyjechali do akcji ryzykując własnym życiem. Strażacy są niezastąpionymi bohaterami, którzy swoją odwagą i poświęceniem ratują ludzkie życie w trudnych sytuacjach. Ich działania są niezwykle ważne i warto docenić ich wysiłki. Niech nasze słowa i gesty wsparcia staną się motywacją do dalszej służby i poświęcenia w imię ratowania innych.
- Chciałabym wyrazić szczere podziękowania, które należą się bohaterskim strażakom, którzy ryzykując własnym zdrowiem i życiem weszli na tak cienki lód, by ratować tonącego – podkreślała z kolei pani Renata.
fot. i info. Elwira Cyman/UG Sierakowice
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze