Nie powinien w ogóle wsiadać za kółko. A nie tylko postanowił kierować seatem, ale też nie dostosował się do znaku zakazu wjazdu. Tym samym wpadł w ręce gdańskich policjantów. Teraz musi zapłacić słony mandat, a niedługo stanie też przed sądem.
Do interwencji doszło w środę około godziny 16:00 na ul. Reymonta w Gdańsku.
- Funkcjonariusze zauważyli, że kierujący seatem nie zastosował się do znaku zakazu wjazdu. Policjanci podjęli interwencję wobec sprawcy wykroczenia i wylegitymowali 32-latka z powiatu kartuskiego. Szczegółowa kontrola wykazała, że mężczyzna ma sądowy zakaz kierowania pojazdami do marca 2024 roku. 32-latek za niestosowanie się do znaku drogowego został ukarany mandatem na kwotę 1 tysiąca złotych i 8 punktami karnymi. Za przestępstwo złamania zakazu sądowego mężczyzna odpowie przed sądem - informuje Komenda Miejska Policji w Gdańsku.
Reklama
Warto pamiętać, że zgodnie z art. 244 Kodeksu Karnego: "kierowca popełnia przestępstwo niezastosowania się do orzeczonego przez Sąd zakazu prowadzenia pojazdów, wówczas, gdy zakaz prowadzenia pojazdów jest prawomocny, a kierowca pomimo tego nadal kieruje samochodem".
Kierowcy, którzy pomimo prawomocnego zakazu prowadzenia samochodów, nie stosują się do orzeczonego zakazu, mogą liczyć się z utratą prawa jazdy na okres od roku do lat 15.
Warto też wiedzieć, że w takim przypadku sąd może także orzec wobec kierowcy karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze