Reklama

Aktualizują ewidencję gruntów i budynków. Właściciele nieruchomości zapominają zgłaszać zmiany

12/12/2007 13:52
Przez ostatnie kilkanaście lat w powiecie kartuskim powstało bardzo dużo nowych budowli. Zmienione zostały też sposoby użytkowania niektórych gruntów. Część tych zmian właściciele nieruchomości nie zaktualizowali, co spowodowało rozbieżności w dokumentach ewidencyjnych wydziału geodezji Starostwa Powiatowego w Kartuzach. W związku z tym pracownicy wspomnianego wydziału postanowili sprawdzić zgodność tych zapisów ze stanem faktycznym, a także zaktualizować mapy.

Ewidencja gruntów i budynków jest to rejestr informacji o gruntach i budynkach znajdujących się na danym terenie. Informacje te są wykorzystywane do planowania gospodarczego, wymiaru podatku od nieruchomości, planowania przestrzennego i gospodarki gruntami, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych oraz statystyki państwowej.

Okazuje się, że w wydziale geodezji w Starostwie Powiatowym w Kartuzach jest dużo rozbieżności między stanem faktycznym a zapisami ewidencyjnymi w zakresie użytków. Część gruntów, które w papierach widnieją jako pastwiska lub tereny rolne, w rzeczywistości jest już zabudowana.

- Powodem tego jest fakt, że właściciele nieruchomości nie wywiązują się z obowiązku nałożonego artykułem 22 prawa geodezyjnego i kartograficznego - oznajmiła Jolanta Soliwoda, dyrektor Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Kartuzach. - Mówi on o tym, że w momencie, kiedy nastąpiła zmiana danych objętych ewidencją (między innymi w zakresie sposobu użytkowania gruntów i budynków, a nawet jeśli zmieniliśmy nazwisko czy adres zamieszkania), właściciel powinien zgłosić to nam w ciągu kolejnych 30 dni, począwszy od momentu jej powstania.

Prace, mające na celu zaktualizowanie map, ostatni raz były przeprowadzone w latach 90., jednak tylko na niektórych terenach. 29 marca 2001 roku weszło nowe rozporządzenie w sprawie ewidencji gruntów i budynków, które wprowadziło zmiany w ich oznaczeniu, a tym samym w zapisach ewidencyjnych.

- Dochodziły do nas sygnały od samych petentów, że mapy wymagają zaktualizowania, bo występują w nich nieścisłości i rozbieżności - oznajmiła moja rozmówczyni. - Niektórzy chcieli np. uwidocznić swój budynek w księdze wieczystej. Okazało się jednak, że nie ma go u nas w ewidencji i w związku z tym nie możemy wydać dokumentów świadczących o tym, że działka jest zabudowana. I takie przypadki zaczęły się mnożyć.

W 2005 roku pracownicy kartuskiego wydziału geodezji rozpoczęli działania mające na celu aktualizację ewidencji gruntów i budynków. Prace wykonywane są etapami. Pierwszy dotyczył części gminy Kartuzy (Kosy, Smętowo, Ręboszewo, Brodnica Górna i Brodnica Dolna). Na wykonanie tego powiat przeznaczył prawie 67 tys. złotych.

W 2006 roku rozpoczęto drugi etap prac. Wtedy to geodeci pojawili się w pozostałej części gminy Kartuzy oraz w gminie Somonino. Kosztowało to powiat ponad 317 tys. złotych. W tym roku został przeprowadzony trzeci etap na terenie gminy Chmielno. Kosztowało to prawie 320 tys. złotych. W przyszłym roku planuje się uporządkować stan ewidencyjny gruntów i budynków w gminie Stężyca.

- Proces aktualizacji operatu ewidencyjnego jest ciągły - powiedziała Jolanta Soliwoda. - Aktualność zapisów ewidencyjnych w dużej mierze zależy od wywiązywania się przez właścicieli gruntów z obowiązku nałożonego prawem, o którym wcześniej wspomniałam.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leonptak - niezalogowany 2007-12-12 20:03:31

    właściciele nieruchomości nie wywiązują się z obowiązku nałożonego artykułem 22 prawa geodezyjnego i kartograficznego Nie kazdy ma kancelarie prawna w domu,a znac wszystkie prawa,poczawszy od prawa karnego,cywilnego,o ruchu drogowym itd jest niemozliwe i absurdalne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2007-12-12 17:29:29

    no jasne wina właścicieli nieruchomości ........ tylko jak to sie dzieje ze podatki od tych nie istniejących na mapach zabudowań płaca płacą przez 40-ci lat a potem się okazuje że tego budynku nie ma ....... jest pole orne ale jak geodeci przychodzą na zlecenie własciciela aby zrobić plany to na ich planach wszystko jest i tylko sprawdzaja domiary...... a własciciel płaci za ponowne naniesienie i aktualizacje to mi bardziej wygląda na zaniedbanie konkretnych osób a teraz kosztami obciążają właścicieli żeby było śmieszniej to te aktualizacje robią prywatne firmy .......... gdyby nie fakt że ojciec prowadzący dotychczas te sprawy już nie żyje to można by nieco rabanu zrobić dziwne że na mapach podczas aktualizacji wszystko jest, nawet domiary sie zgadzają .........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości