Reklama

"Armagedon" na targowisku w Sierakowicach - co na to policja?

Sprawa handlu na sierakowickim targowisku podczas pandemii wciąż budzi wiele emocji wśród mieszkańców powiatu kartuskiego. Narzekają na to, że kupujący parkują, gdzie popadnie, nie zachowują ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię czy nie stosują się do obostrzeń. Policjanci regularnie kontrolują miejsce, jednak dotąd nie wykryli poważniejszych nieprawidłowości.

W środę i sobotę do Sierakowic ściągają tłumy. To dni targowe, w których odbywa się handel na miejscowym rynku. Ruch, który tam wówczas panuje utrudnia życie kierowcom, ale nie tylko...

- W Sierakowicach jest po prostu armagedon. Ludzie przyjeżdżający na ów ryneczek parkują samochody częściowo na ulicy, bo idą zrobić zakupy. Część ludzi przechodzi przez ulicę, nie zwracając uwagi, czy samochód jedzie po ulicy, czy też nie. Wpychają się wszędzie. Korki niesamowite. Już nie wspominając o tym, że na rynku nie ma koronawirusa... Sobota bez rynku jest sobotą straconą. Dlaczego policja nie reaguje? Widziałem ich kilka razy, stali na poboczu, a ludzie i tak robili, co chcieli. Czy nie można przenieść rynku w miejsce, gdzie jest mniejszy ruch, np. na słynny parking przy ul. Słupskiej?  - pyta nasz Czytelnik.

Reklama

O sprawę zapytaliśmy st. asp. Piotra Gdańca, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

- Na targowisku w Sierakowicach sukcesywnie prowadzone są kontrole. W środę policjanci przeprowadzili działania wspólnie z pracownikami inspektoratu weterynarii.  W dni targowe zawsze jeden patrol zostaje tam skierowany, by sprawdzić, jak przestrzegane są obostrzenia, jednak większych nieprawidłowości dotąd nie stwierdzono -  mówi rzecznik.

Jak dodaje, w ubiegłą sobotę za niestosowanie się do zakazu zakrywania ust i nosa nałożono jeden mandat. W kwestii parkowania dotąd nie stwierdzono nieprawidłowości.

Reklama

- Do parkowania przy targowisku wydzielono dwie strefy oraz osoby, które za to odpowiadają i one powinny zgłaszać nieprawidłowości funkcjonariuszom. Dotąd jednak takowych nie było - mówi st. asp. Piotr Gdaniec.

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Chwaszczyno - niezalogowany 2021-04-28 09:18:10

    Jest ta sama małpiarnia zero zachowania bezpieczeństwa sanitarnego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pandemia - niezalogowany 2021-04-28 09:29:35

    Jak masz problem to zostań w domu. Najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy również korzystają z tego miejsca. A ta cała pandemia to niezły kit. Dalej w to tak wierzcie to na pewno wszystko wróci do normy. Nie pozdrawiam...

    • Zgłoś wpis
  • Jo - niezalogowany 2021-04-29 08:22:32

    Skoro sądzisz że nie ma COVID to najwyraźniej jesteś dzieciakiem skoro łatwiej Tobie uwierzyć w bajki niż fakty . To samo z płaskoziemcami, nigdy nie uwierzą że ziemia jest okrągła, gdy powstało radio na wsi chłopi niszczyli przekaźniki winiąc je za przedłużającą się zimę. Niech POLICJA zrobi porządek na giełdzie w Chwaszczynie, ciekawe ile osób się tam zaraziło przez braki maseczek i wrzeszczących sprzedawczyków z tanimi gaciami. Dość tego, zamknąć ten kołchoz, niby drobny Chandel a Rumuni śmigają nowymi BMW X7 a na giełdę przyjadą starym fordem, urząd skarbowy powinien dobrać się do dupy oszustą.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości