Reklama

Banino. Bawili się na festynie kaszubskim

07/09/2015 19:36
Mimo, że pogoda w niedzielę nie była sprzyjająca, to i tak X Festin Kaszëbsczi w Baninie przejdzie do historii za sprawą znakomitego koncertu w wykonaniu zespołu "Gdynia po godzinach". W programie jubileuszowej imprezy, poza licznymi występami artystycznymi, znalazło się także wiele zabaw i konkursów oraz rozgrywki piłkarskie.

"Gdynia po godzinach" to ponad trzydziestoosobowa grupa złożona z kilku formacji o nazwach: "Wiercipięty", "Granda", "Luz" oraz "To i owo". Niedawno wrócili oni z ogromnymi sukcesami z festiwalu w Paryżu, wcześniej podobnie zaprezentowali się w Bułgarii. Autorem sukcesów tej grupy jest Elżbieta Cupiał. - Jestem bardzo zadowolona, że mogłam wystąpić w Baninie. Przez kilka lat uczyłam muzyki w Żukowie. Tam stworzyłam grupę "To i owo", która wciąż ze mną współpracuje - podkreśla nauczycielka.

"To i owo" stanowią dziś Marta Okrój z Rębiechowa, Aleksandra Okrój z Miszewa i Weronika Pryczkowska z Banina. Wszystkie są członkami organizatora festynu, czyli Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie. Weronika od tego roku rozpoczyna studia na wydziale aktorsko-wokalnym Akademii Muzycznej w Gdańsku. - Uwielbiam śpiewać. Cieszę się, że na swej drodze spotkałam właśnie panią Elę. To ona w dużej mierze jest współautorem mych wokalnych sukcesów - podkreśla.

Koncert zespołu z Gdyni trwał blisko dwie godziny. Rzęsiste oklaski i entuzjazm najlepiej świadczyły o zachwycie mieszkańców Banina. - To jest rewelacja! - konstatował radny z Banina Paweł Koreń. - Ten zespół powinien wystąpić na uroczystości otwarcia sali gimnastycznej w Baninie. Powinni go wysłuchać wszyscy uczniowie. Fundusze muszą się znaleźć - mówił.

Pomysł istotnie jest bardzo zasadny. Grupa pokazuje, że dzięki solidnej pracy i umiejętnościom, w każdej społeczności można znaleźć znakomite talenty i stworzyć z nich świetną grupę. Trzeba tylko wykazać otwartość, chęć do działania, a zwłaszcza rzeczywistą wolę dobrej współpracy.

Ta współpraca ZKP i kilku organizacji z Banina, także Ośrodka Kultury i Sportu z Żukowa, przyniosła - mimo atmosferycznych przeszkód - dobry efekt. Zorganizowano profesjonalną scenę, było świetne nagłośnienie, sporo namiotów oraz stoisk, a nade wszystko artyści. Wśród nich bardzo udanie zaprezentowały się także "Kartësczé zwónczi" z Kartuz - właściwie z Garcza, Stężycy i Wygody - pod kierunkiem Marka Serkowskiego i Mieczysława Kilarskiego - autorów piosenek wykonywanych przez młode wokalistki. Tradycyjną muzykę kaszubską wykonywała kapela Szutenbergów ze Staniszewa oraz dziecięce "Mùlczi" z Miszewa. Były też prezentacje uzdolnionych uczennic z Banina: Patrycji Markowskiej i Aleksandry Biłanicz, a także rozgrywki piłkarskie.

Jubileuszowy kaszubski festyn w Baninie pokazał, jak cenne są imprezy podkreślające umiejętności rodzimych i bardzo uzdolnionych artystów. Dowartościowują ich, wskazują na głęboki sens ich ciężkiej pracy. Świetnie integrują lokalne organizacje przy wspólnej pracy. Jednocześnie wskazują też, że jakość musi być coraz wyższa i że coraz trudniej jest zachęcić do wspólnej zabawy mieszkańców dużych miejscowości.

nadesłane: JD
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości