Reklama

Borkowo. "Brudna" sprawa śmietników

Na problem śmieci porozsypywanych dookoła pojemników na ulicy Skarpowej w Borkowie zwróciła nam uwagę jedna z czytelniczek. Twierdzi, że sporo mieszkańców, zamiast dbać o porządek, pozostawia śmieci nie w kontenerze, ale dookoła niego..

- Ludzie podjeżdżają samochodami i nie segregują odpadów, ale zostawiają po prostu śmieci przy śmietnikach. Już kilkakrotnie zwracałam im uwagę, jednak w odpowiedzi słyszałam wyzwiska. Śmieci fruwają po całej ulicy, a nikt nie widzi problemu - skarży się kobieta, mieszkanka Borkowa.

Dodaje, że nie może liczyć na pomoc Urzędu Gminy Żukowo.

- Walczę z urzędem już dwa lata i nadal nikt nie interesuje się tym problemem. Urzędnicy mnie zbywają, odsyłają od pokoju do pokoju. Co chwilę dzwonię i proszę o uporządkowanie śmieci, ale bezskutecznie - tłumaczy nasza rozmówczyni z rozżaleniem. - Chciałabym, by przestawiono te śmietniki w inne miejsce, tam, gdzie nie będą nikomu przeszkadzać - dodaje.

Grzegorz Rek z referatu komunalnego Urzędu Gminy Żukowo potwierdza, że bardzo dobrze zna problem borkowskich śmietników.

- Byłem tam osobiście i widziałem, jak to wygląda. Nic jednak nie możemy poradzić na to, że niektórzy rozsypują swoje śmieci dookoła. Apelowałbym do mieszkańców, by przestrzegali zasad segregowania odpadów - mówi szef żukowskiej komunalki.

Tłumaczy, że w gminie znajdują się trzydzieści trzy potrójne kontenery na segregację odpadów. Stan większości z nich przedstawia się podobnie. To, że śmietnik w Borkowie stanie w innym miejscu, nic więc nie zmieni.

- Poza tym w Borkowie nie ma miejsca, w którym kontener nikomu by nie przeszkadzał. Już raz przestawialiśmy go na prośbę mieszkańców. Musi stać na terenie należącym do gminy, tak jak teraz, gdy znajduje się przy gminnej drodze. Rozumiem rozżalenie mieszkańców ulicy Skarpowej, ale trudno o inne rozwiązanie. Firma, która wygrała przetarg na wywóz śmieci w gminie, robi to dwa razy w miesiącu, a na prośbę sołtysa wsi - nawet cztery razy - wyjaśnia Grzegorz Rek.

Sołtys Borkowa Irena Naczk twierdzi, że w ostatnich dniach nikt nie zgłaszał jej problemu z przeładowanymi kontenerami.

- Podejrzewam, że śnieg zawiał dostęp do śmietników, dlatego mieszkańcy porzucali swoje odpady w pobliżu. Teraz, gdy przyszła odwilż, odsłoniła ten straszny widok. Latem bowiem problem jest znacznie mniejszy, choć także zdarzają się ludzie, którzy nie chcą segregować śmieci. Zaraz zadzwonię, by opróżniono śmietniki - zapowiada Irena Naczk.

Ubolewa jednak nad tym, że firma wywożąca śmieci, choć opróżnia kontenery, nie sprząta odpadów porozrzucanych dookoła.

- Pracownicy tłumaczą, że to nie należy do ich obowiązków. Nie wiemy ponadto, gdzie mógłby stać kontener, by nikomu nie przeszkadzał. Teraz śmietnik znajduje się na drodze odosobnionej, gdzie mieszka niewielu mieszkańców. Przecież wiadomo, że nie dogodzimy wszystkim - stwierdza sołtys wsi.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sel - niezalogowany 2011-02-03 21:10:23

    Śnieg spadł trzy miesiące odwilż już mamy co najmniej półtora miesiąca temu to samo za siebie mówi jak długo nie były wywożone śmieci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 15 - niezalogowany 2011-02-03 20:26:03

    @kartuzy.info: Po pierwsze to nie mieszkańcy tylko przyjezdni nawet zimą Po drugie w sezonie jest jeszcze gorzej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kowalski - niezalogowany 2011-02-03 20:13:09

    @kartuzy.info: Widze rozwiązanie problemu śmieci w Borkowie 1-pojemnik do przewodniczącego Okroja 2-pojemnik do radnego Dampca 3-pojemnik do sołtysowej Naczk 4-smieci do gminy do Reka-Powodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości