Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
P.S. jak poszerzą i wyleją tam asfalt to będą gnali po 100km/h — współczuje i rozumiem mieszkańców. To miejsce latem odwiedzają nie tylko rowerzyści ... Niech zrobią cos naprawdę potrzebnego-np. śmietniki dookoła jeziora lub na szlaku przy raduni.
Już dziś można po tej drodze jeździć na rowerze ... Problem stanowią pędzące samochody 60-75km/h - nie droga ! Dlaczego nie poprawią ul. plażową dookoła jeziora i zrobią tam ścieżkę tylko i wyłącznie dla rowerów. Aby poruszać się swobodnie na rowerach (z dziećmi) potrzebne są odrębne sciezki, a nie poszerzenie drogi !
Brak przejrzystości. Czy to taka teraz strategia w Żukowie? Co jest nie tak?
Gmina dużo rzeczy robi po cichu, bez informowania mieszkańców, a tym bardziej właścicieli działek, gdzie planują robić bezsensowne ścieżki rowerowe...
A w kartuzkich sołectwach nic. My bysmy się vzgodzili, bo Golunski ma nas gdzieś.
Dlaczego, gdzie indziej żałuje się kilkudziesięciu metrów płyt, a w danym miejscu robi się "na bogato, chciaż to niepotrzebne ???? Ktoś ma problem ze zrównoważonym zarządzaniem?
Bajzel w Gminie. Burmistrz rządzi jak chce i po swojemu, dla splendoru i zdjęć ładnych po inwestycji.
Jak się wydziela działki to odgórnie wyznacza się drogę, która musi być w określonej szerokości - zgodnie z wymogami zawartymi w prawie budowlanym. W tym samym Prawie budowlanym jest napisane, ze odległość budynku od drogi nie może być mniejsza niż 6m - jak zatem "projektant" wytłumaczy to, że uznał wyższość swoich zasad nad prawem budowlanym!?!?!?! jak chcę wybudować garaż, to muszę tego przestrzegać - czy GMINY to nie dotyczy? są ponad prawem?
Do L. T. Byliśmy chyba na różnych spotkaniach. Co to jest za tytuł? chyba po to żeby przyciągnąć uwagę czytelników. Dobrze że Pan burmistrz przerwał to szaleństwo pewnej Pani odpowiedzialnej za ten projekt. Według tego co widzieli uczestnicy spotkania nikt z obecnych nie jest przeciwny modernizacji tych dróg. Kontrowersje budzi zakres zadania i forma przeprowadzenia procedur. Myślę że teraz przyszedł czas żeby usiąść do stołu i przedyskutować to z Panem Burmistrzem co dalej zrobić. Sądzę że forma modernizacji tych dróg w innej procedurze, w obecnym przebiegu i bez wypłacania wielkich sum odszkodowania za wywłaszczenia i odszkodowania za ogrodzenia z publicznych pieniędzy jest najbardziej zasada.
Do "nie rozumiem" Mieszkańcy nic nie wiedzieli o planowanej inwestycji, tylko zostali poinformowani, że ich działki zostały podzielone w celu budowy drogi i ścieżki rowerowej (która w tym miejscu nie ma większego sensu).
Czy to nie był pomysł Panią Sylwi? Kto był odpowiedzialny za ten projekt i kto z Urzędu go nadzorował? Kto doprowadził do jakiej sytuacji?
Mieszkańcy wskazywali, że mogą być zmiany na lepsze, ale nie z niczyją krzywdą, po WCZEŚNIEJSZYCH konsultacjach, możliwościach wypowiedzenia się, po przemyśleniu wszystkich racji, walorów tego terenu, środowiska i możliwych rozwiązań, które będą optymalne dla wszystkich. Mieszkańcy zostali zaskoczeni planowaną inwestycją, nie została ona z nikim uzgodniona. Trudno dziwić się wzburzeniu, jeżeli ktoś z dnia na dzień, praktycznie bez uprzedzenia, dowiaduje się, że może zostać pozbawiony części swojej własności lub piękne miejsce, gdzie zainwestował dorobek życia, by się wybudować, zostanie zupełnie zmienione. Do tego kształt tego projektu, z tego co słychać, faktycznie był wątpliwy. Też uważam, że tytuł tego artykułu nie oddaje tego, co na zebraniu powiedziano
U nas w Kobysewie z miłą chęcią przejmiemy środki z Borkowa na poszerzenie naszych ulic i budowę chodników ze ścieżkami rowerowymi!!!!
Po pierwsze to nazwa tego artykułu jest zakłamana, proszę zastanowić się dłużej nad wymyśleniem nazwy artykułu. Każdy chce zmiany na lepsze ale proszę zapoznać się dokładnie z SUPER projektem który został zaproponowany mieszkańcom. Ludzie mieszkający przy ul Leśnej oraz Karlikowskiej straciliby nawet 30% powierzchni działki za grosze i odległość między oknem domu a ulicą miałby mniej więcej 2 metry ?! Kto to wymyślił? Jakiś Inżynier Janusz. Proszę postawić się w tej sytuacji mieszkańców, nikt nie chce zmiany na lepsze tracąc na tym większą część życiowego dorobku albo tracąc komfort życia
Niech lepiej postawia jakies znaki po obu stronach karlikowskiej bo latem czlowiek nie moze dojechać do domu tyle aut postawione . Juz nie wspomne o strazy pożarnej czy karetce
Bardzo dobrze, jak nie chcecie infrastruktury - to środki proszę przekierować na Banino. Z wielkim entuzjazmem zrealizujemy z nich i drogę i ścieżki pieszo rowerowe.
Czy ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, o co tu chodzi? Czy ten radny wybudował się obok drogi? Czy też gmina chce mu odciąć część jego działki, aby wybudować szerszą drogę? To są dwa całkiem inne scenariusze.
P.S. jak poszerzą i wyleją tam asfalt to będą gnali po 100km/h — współczuje i rozumiem mieszkańców. To miejsce latem odwiedzają nie tylko rowerzyści ... Niech zrobią cos naprawdę potrzebnego-np. śmietniki dookoła jeziora lub na szlaku przy raduni.
Już dziś można po tej drodze jeździć na rowerze ... Problem stanowią pędzące samochody 60-75km/h - nie droga ! Dlaczego nie poprawią ul. plażową dookoła jeziora i zrobią tam ścieżkę tylko i wyłącznie dla rowerów. Aby poruszać się swobodnie na rowerach (z dziećmi) potrzebne są odrębne sciezki, a nie poszerzenie drogi !
Brak przejrzystości. Czy to taka teraz strategia w Żukowie? Co jest nie tak?