Mieszkańcy Brodnicy Dolnej od wielu tygodni borykają się z problemem braku oświetlenia ulicznego. Gmina zamontowała na tym terenie hybrydowe lampy solarne. Niestety te jesienią przestały pełnić swoją funkcję. O sprawę zapytaliśmy kartuski magistrat.
Lampy zostały zamontowane w ramach projektu, realizowanego z gminami Sierakowice i Sulęczyno - „OZE dla Kaszub – wykorzystanie energetyki rozproszonej na rzecz ograniczenia emisji w Gminie Sierakowice”. Do realizacji wartego ponad 9,5 mln złotych zadania przystąpiono w 2019 roku. Projekt zakładał montaż 522 instalacji solarnych, 273 powietrznych pomp ciepła do c.w.u. oraz 51 sztuk oświetlenia ulicznego solarnego i hybrydowego, dotyczył zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego.
W ramach zadania gmina Kartuzy na swoim terenie zamontowała 40 nowych lamp. Niestety, urządzania miały usterki i część przestała działać. Gmina zgłosiła wykonawcy reklamację.
- Sprawa reklamacji lamp hybrydowych została rozpatrzona. W tym tygodniu mają zostać naprawione - poinformowała Sylwa Biankowska, wiceburmistrz Kartuz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Macie to wasze OZE od tęczowych ekoterrorystów ! Za chwilę sołtys będzie świeczki wam na noc zapalał jak tak dalej pójdzie z tymi tęczowymi kre.tynami.
Może wystarczy je włączyć geniusze
To są inwestycje cara golunskiego w sołectwach.
To doch było do ozdoby, nie do świecenia. Jak jakiś bamber pojedzie to w dzień i ma widzieć jak nam dobrze, jeszcze z chorągiewkami stać i machać.
Dali sobie wmówić, że tego typu lampy będą dałaby oręż cały rok? To głupota. Nie ma takiej możliwości. W okresie jesienno zimowym lampa fotowoltaiczne z dołączonym wiatrakiem nie doładują na tyle aku, aby lampa świeciła 16 godzin. Jaki włodarz takie lampy
Super komentarz nie ma słońca nic nie wieje nie ma pradu poczekajmy do wiosny
Kto w ogóle wpada na pomysł, aby takie coś montować? Akumulatory zakopane u podstawy piekielnie drogie, żywotność kilka lat - przy czym tracą swoją pojemność. Do tego ten panel fotowoltaiczny, i wiatrak z prądnicą. Za jedną taką lampę solarną mamy kilka "zwykłych". Do tego dochodzi awaryjność prądnicy, akumulatora, każdy z tych elementów z osobna jest droższy niż zwykła lampa, do tego moc takiej solarnej lampy jest ... mniejsza niż zasilane z sieci. Lampa zasilana z sieci jest mniej awaryjna i tańsza w eksploatacji.
Macie to wasze OZE od tęczowych ekoterrorystów ! Za chwilę sołtys będzie świeczki wam na noc zapalał jak tak dalej pójdzie z tymi tęczowymi kre.tynami.
Może wystarczy je włączyć geniusze
To są inwestycje cara golunskiego w sołectwach.