W swoim pierwszym spotkaniu sparingowym w ramach przygotowań do rundy rewanżowej rozgrywek III ligi Cartusia 1923 Kartuzy przegrała z Widzewem Łódź 6:1. Honorowe trafienie dla niebiesko-biało-czarnych w konfrontacji z klubem ekstraklasy zaliczył w samej końcówce Wojciech Kitowski.
Mecz rozegrano w Gdyni i był to pierwszy sprawdzian naszych piłkarzy po przerwie zimowej. Rywal od razu z najwyższej piłkarskiej półki w kraju, dlatego też i wynik dość wyraźnie odzwierciedlił różnicę klas dzielącą oba kluby.
Kartuzianie w obu połowach wybiegli na murawę w innym składzie, a trener Kalkowski przetestował na tle Widzewa aż dwudziestu zawodników, w tym kilku nowych kopaczy, których przydatność dla Cartusii dopiero jest oceniana. W naszej kadrze zabrakło m.in. wciąż leczącego kontuzję Arkadiusza Kordyla oraz Piotra Karasińskiego.
Przewaga łodzian była w tym spotkaniu niepodważalna, choć Cartusii udało się kilka raz zaskoczyć defensywę rywali. Zaczęliśmy zbyt nerwowo, za co zostaliśmy skarceni już w trzeciej minucie gry. Prowadzenia dla Widzewa uzyskał Riski. Jeszcze przed przerwą Tułowieckiego zdołali pokonać również Grzelczak i Dalamidze. Po naszej stronie swoje szanse mieli zaś Borkowski, który minął się z podawaną przez Banaszaka piłką oraz sam Banaszak, po indywidualnej akcji lewą stroną, zakończonej strzałem, który jednak bez trudu wyłapał Mielcarz.
Druga połowa wyglądała bardzo podobnie. Dominował Widzew, co potwierdził kolejnymi trzema golami. Na listę strzelców dwunastej ekipy polskiej ekstraklasy wpisali się Radzio i z karnego Lisowski, zaś raz piłkę wpakowaliśmy do własnej bramki sami. W samej końcówce honor kartuskich III-ligowców uratował Wojciech Kitowski, celnie uderzając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Kolejny sparing Cartusia rozegra 9 lutego z Murkamem Przodkowo. Pierwszy mecz o punkty natomiast dopiero w marcu.
Komentarze