Inny wynik niż zwycięstwo Cartusii w meczu z Orlętami Reda, a więc najsłabszym zespołem w lidze byłby nawet mimo słabszej dyspozycji kartuzian w rundzie rewanżowej sporą niespodzianką. Choć styl nie porywał, niebiesko-biało-czarni nie zawiedli, wygrali 1:0 i do Kartuz wrócili z kompletem punktów.
Piłkarzom obu drużyn przyszło walczyć w iście letniej aurze - palącym słońcu i temperaturze oscylującej w granicach 40 stopni. Gospodarze już przed kilkoma tygodniami stracili szanse na utrzymanie w III lidze, natomiast Cartusia, mimo bardzo słabej wiosny, miała szansę na powrót w górne rejony tabeli.
Mecz do porywających widowisk nie należał. Miejscowi, którzy w 27 wcześniejszych spotkaniach sezony smak zwycięstwa czuli zaledwie trzykrotnie nie zaskoczyli i od początku nastawili się na kontrataki. Piłkarze z Kartuz zbyt wielu okazji im jednak do tego nie dawali. Co więcej, w 40 minucie zdołali wykorzystać błąd w rozegraniu ekipy z Redy. Przechwyt na prawej flance zaliczył Rubin i od razu uruchomił Rusinka. Ten pociągnął piłkę pod pole karne, minął dwóch obrońców i dośrodkował wprost na głowę Puczyńskiego, który celnym uderzeniem umieścił piłkę w samym okienku bramki gospodarzy.
Po zmianie stron Orlęta nie kwapiły się do odrabiania strat i kibice znów nie mieli okazji zobaczyć zbyt wielu ofensywnych akcji. Po stronie Cartusii szczęścia próbowali za to Rusinek, Kwasny i powracający po ośmiomiesięcznej kontuzji do składu kartuskiego zespołu Arkadiusz Kordyl. Żadnemu z nich nie udało się jednak podwyższyć rezultatu.
Rezultat taki utrzymał się zresztą do samego końca i skromne, ale zasłużone zwycięstwo Cartusii, co ciekawe drugie z rzędu, stało się faktem. Tym samym piłkarze z Kartuz przesunęli się już na szóste miejsce w tabeli, do trzeciej lokaty, a więc tej którą zajmowali po pierwszej części sezonu tracą już tyko trzy oczka. Dobrym krokiem w tym kierunku byłaby zapewne trzecia kolejna wygrana. Na przeszkodzie już w najbliższy weekend stanie Gryf Wejherowo.
Wydarzeniem kolejki była jednak wyjazdowa wygrana przewodzącej stawce Bytovii nad wiceliderem ze Stargardu Szczecińskiego. Gol Wojciecha Pięty dał gościom nie tylko komplet punktów, ale i zapewnił na dwa mecze przed końcem rozgrywek awans do II ligi.
Orlęta Reda - Cartusia 1923 Kartuzy 0:1 (0:1)
Puczyński 40
Komentarze