Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@wiewiora: może Ty nie potrafisz dotrzeć do tej osoby; różnica wieku, poglądów, wiary... Ale za to może znasz kogoś, kto ową osobę przekona do słuszności obrony siebie i swojej godności?? @wiewiora: Na policję jak najbardziej. Więcej - możesz takiemu delikwentowi mordę obić przy dzielnicowym, a gwarantuję Tobie, że będziesz miał wówczas u matczynego boksera poważanie
niestety na sile nie da sie ingerowac w czyjes zycie jesli ta osoba sama nie chce aby jej pomoc to co?! mam za wlosy wywlec do szpitala albo na policje???
do komentarza WIEWIORA- jeśli to co wypisujesz jest prawdą to jesteś tak samo winna wiedząc co się dzieje w twojej rodzinie i nic z tym nie robiąc,a jak doszło do tragedii to teraz się wypowiadasz.Ktoś mądry powiedział,że zanim się oceni człowieka niech się chociaż raz przejdzie w jego butach. Więc osądzanie zostawmy sądowi ,a raczej pomyślmy o tym że jego dzieci tez mogą przeczytać co sie wypisuje o ich ojcu .
@widus: może ja teraz użyłam za mało słów ... pisząc to co napisałam miałam na myśli to, że ja myślę podobnie do Ciebie i nie zgadzam się z @widus:
@ines_ka: Na przyszłość postaram się użyć więcej słów, w każdym razie wyjaśniłem co miałem na myśli.
@widus: o przepraszam Cię bardzo, ale ja też napisałam coś w tą mańkę, ale użyłam większej iośc słów :)
@King Of Snake: Gdzie tu karanie? Zawsze tak mądrze piszesz, rozszerz troszkę swoje horyzonty jeżeli chodzi o moje wypowiedzi.@King Of Snake: Tu raczej chodzi o zbyt mało rozumne pojmowanie wizji innej osoby.@wiewiora: Nie wiem jak wychowywała, w każdym razie jak syn podnosi rękę na matkę to nie jest godzien twierdzić, że jest jej synem. Nawet opinia publiczna nie powinna tak twierdzić. Pisząc "Wychowanie bezstresowe", miałem na myśli pewną przyczynę która mogła wpłynąć na tego człowieka. Rozpieszczone dziecko, które nigdy klapsa nie dostało. W momencie gdy to przeczytałem, uznałem to jako możliwą przyczynę zaistniałej sytuacji. Zamiast wypisywać artykuł z tysiącem słów, napisałem dwa. Dlaczego? Twierdziłem, że ktoś tu pomyśli a widać, że jeden nie pomyślał i reszta poszła za nim.:/
@wiewiora: cieżko jest rodzinie z takim człowiekiem:/ nic nie poradzisz ;:/ a społęczeństwo slepo udaje ze nei widzi..
@widus: a sopóbuj w tych czasach wychowywać stresowo to spotka cie cos takiego : http://www.fakt.pl/Rodzice-oskarzeni-za-klapsa-,artykuly,136505,1.html
zadne wychowanie-stresowe czy bezstresowe nie upowaznia do bicia. wazne ze siedzi juz w wiezieniu i tak zaraz nie wyjdzie.
@fika mika: a twoja to pewnie... co tobie do tego?? @widus: co ma piernik do wiatraka?? facet mógłby być Twoim ojcem, a Ty chcesz pobitą kobietę za wychowanie jeszcze karać?? Zastanówcie się gdzie była rodzina w tym czasie, albo sąsiedzi, co?? Lepiej łba nie wychylać bo się może samemu dostanie? Zawsze musi być reakcja na takie zachowanie - nie głupi komentarz, ale stanowczy opór. Miałem takowego sąsiada. Przez lata nikt nie reagował. Jak się sprowadziłem to spokój zapanował, bo gdy tylko głos podniósł to już byłem u Niego w "gościnie". I jaki tego efekt? Jego agresja zmalała ogromnie, bo przestał czuć się bezkarny... Dlatego miast głupio komentować rozejrzyjcie się po swojej okolicy - może ktoś potrzebuje waszej pomocy...
WIDUS widze ze jestes dobrze poinformowany jak moja babcia wychowala swoje dzieci
Wychowanie bezstresowe.
Mielec, współczuję ci, twoja matka to pewnie tzw. Moher, fanatyk religijny "ojca" Rydzyka .
wracając do sprawy... synalek byl chory psychicznie,kilkakrotnie pobil swojego ojca,swoich pracownikow,innych czlonkow rodziny oraz swoja zone i dzieci. matka dobrze wychowala swoje dzieci a ze jemu odbilo po powaznym wypadku to juz nie wina mojej babci. w kazdej rodzinie znajdzie sie jakis wykolejeniec tylko o tym sie nie mowi bo ludzie zaczeliby plotkowac...
Do Mielec: Skoro tak Ci źle u rodziców to pakuj manatki i się od nich wyprowadź. Nawet najlepszej matce mogą puścić nerwy jak musi utrzymywać dorosłego(!) syna pasożyta i jego rodzinę.
@mielec: ja pracuję, mój mąż pracuje ale to my a nie babcie wychowują nasze dzieci. A tak w temacie artykułu to mam takie zdanie na ten temat, ze jak się dziecku na wszystko pozwala i wszystko podaje się pod nos niezależnie od wieku to tak się kończy. Stary koń zawsze miał wszystko co od matki zażądał, a teraz się pewnie biedna postawiła synkowi. Nie zmienia to faktu, że jet zwyrodnialcem i padalcem. Takiego na roboty do szpitala do pomocy przy myciu chorych leżących pacjentów.
wiecie...zawsze miałem szacunek dla matki...nie jest zła,ale ma swoje zdanie na każdy temat.dobrze wychowuje moje dzieci,ale...no właśnie jest ale-ja nie mam życia...na swoje??czekam narazie,muszę jeszcze wytrzymać 2 lata by się uwolnic.nie tak łatwo wyjść z bagna,w które wpadło się przez pracodawców.już nie będę taki i nie napiszę przez kogo,ale nie tylko ja wpadłem przez niego w długi,od roku wypłacił mi narazie 1tys zł...
Zgadzam się z Miroslava. Skoro sam utrzymujesz rodzinę i wynajem itak płacisz to bierz d..ę w troki i przynajmniej nikt ci pod kołdrę zaglądał nie będzie! Zanim Tobie nerwy puszczą. Mielec piszesz że masz żonę, rodzinę - MASZ DLA KOGO ŻYĆ! Oni chcą Ciebie tutaj przy sobie a nie za kratami albo w psychiatryku!
@mielec: No to najwyższy czas iść na swoje, ja nigdy nie dałabym się poniżać.... Jesteś już dorosły, masz rodzinę, to wynajmij mieszkanie i naucz dzieci jak wygląda rodzina, szczęśliwa rodzina...
własną matke pobić, ten gość to naprawdę jest poje....!!!!!!
nogi w beton i do rzeki. Mam nadzieje że tym razem panowie policjanci odpowiednie go potraktowali :)
ale ja mam prawie 30 lat i mieszkam z rodziną u rodziców narazie...jeżeli więc miałbym nawet za co oberwać,to już do żony to powinno należeć,ja jestem jedynie lokatorem w tym domu,na swoim utrzymaniu,płacę normalnie czynsz
mielec nawet jesli matka(ktokolwiek) bije,katuje,poniza nie nie oznacza ze trzeba jej kończyny połamac? zgłasza sie takie cos gdzie trzeba tylko jako dziecko musisz wiedziec ze wtedy takimi sprawami zajmuja sie SILY WYZSZE i np.odbieraja prawa matce a dziecko albo idzie do rodziny zastepczej lub zostaje przy matce ktora ma ciagłe kontrole kuratora,opieki itp.,kieruja matke do psychologow,spotkania rodzinne itp. Owszem matka ktora bije,poniza,katuje to nie MATKA ale jesli juz tak jest to lepiej isc do rodziny zastepczej i miec takiego rodzica na weekendowe spotkania w obecnosci kuratora :( takie jest moje zdanie. W prawdzie nie byłam bita ale wiem jedno ze nawet jakbym dostałą niezle MANTO od matki to bym nie umiała jej oddac :( tak mnie wychowano. Ale jakbym juz miala dosc PSEUDO MAMY KTORA KATUJE to bym w szkole powiedziala i juz dalej by poszlo. Dodane pon 14 lis 2011 17:04:05 CET : Nie jestem za bicie dzieci,nawet tych ktore potrzebuja WIECEJ UWAGI(wiecie co mam na mysli). A co do zdarzenia to jest napisane SYN DOROSLY MEZCZYZNA POD WPLYWEM ALKOHOLU!!!!! co tu wiecej pisac? ze biedny chlopczyk nie dostal od mamy paru zlotych na pifffko,ze mamusia do parcy go wyygnala po kase na pifffko. nie wierze w jakies FATUM ze nagle dorosly facet,pijany w dodayku PRZYPOMNIAL sobie ze mamusia go bila czy ponizała. Sorki ale nie takie bajki dla dorosłych
taa matka wychowała, pokazała itp. na bank jej wina luudzie przestańcie.
...widocznie źle wychowywała?!
Żeby syn na matke się rzucił wychowywała go . A on się tak odwdzięcza .
a skąd pewność,że matka nie była temu winna??W sensie prowokacji.ja raz oberwałem od swojej ZOMOwską pałą gumową za to,że nie byłem w kościele,bo źle się czułem,starałem się opanować,ale nie ukrywam,iż miałem ochote jej oddać.poniża mnie od lat.chodź jednak szacunek mi nie pozwala oddać
Podobno połamał jej ręce, nogi i żebra.. :( Dziecko przeciw matce.. koniec swiata normalnie.
Kolesia normalnie do kamieniołomów na długie lata. To masakra jakaś jest
dosłownie katastrofa. SZkoda słów :(:(:mad:
@wiewiora: może Ty nie potrafisz dotrzeć do tej osoby; różnica wieku, poglądów, wiary... Ale za to może znasz kogoś, kto ową osobę przekona do słuszności obrony siebie i swojej godności?? @wiewiora: Na policję jak najbardziej. Więcej - możesz takiemu delikwentowi mordę obić przy dzielnicowym, a gwarantuję Tobie, że będziesz miał wówczas u matczynego boksera poważanie
niestety na sile nie da sie ingerowac w czyjes zycie jesli ta osoba sama nie chce aby jej pomoc to co?! mam za wlosy wywlec do szpitala albo na policje???
do komentarza WIEWIORA- jeśli to co wypisujesz jest prawdą to jesteś tak samo winna wiedząc co się dzieje w twojej rodzinie i nic z tym nie robiąc,a jak doszło do tragedii to teraz się wypowiadasz.Ktoś mądry powiedział,że zanim się oceni człowieka niech się chociaż raz przejdzie w jego butach. Więc osądzanie zostawmy sądowi ,a raczej pomyślmy o tym że jego dzieci tez mogą przeczytać co sie wypisuje o ich ojcu .