Z okazji Europejskiej Nocy Muzeów swoje drzwi dla zwiedzających otworzyło również Muzeum Pożarnictwa w Przodkowie. Zwiedzający mogli zobaczyć zabytkowe sprzęty strażackie, poznać historie największych pożarów w historii gminy, jak również przyjrzeć się z bliska współczesnym sprzętom strażackim. Strażacy z OSP Przodkowo cierpliwie odpowiadali na wszystkie pytania i z dumą opowiadali o swojej misji.
OSP Przodkowo
Zwiedzanie Muzeum Pożarnictwa rozpoczęły opowieści czynnych strażaków przodkowskiej Ochotniczej Straży Pożarnej. Towarzyszyły im prezentacje sprzętów i wozów, które na co dzień wspierają strażaków w walce z żywiołem. Gdy tylko w Przodkowie zawyją syreny (uruchamiane zdalnie z Kartuz) strażacy OSP przybiegają, w mig się przebierają i zazwyczaj już po trzech minutach są gotowi do wyjazdu. Spora część strażaków OSP w Przodkowie działa też w straży państwowej.
- To też się wiąże z tym, że jesteśmy w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym (KSRG), co wymaga od nas pewnych szkoleń. Jesteśmy przygotowani do większych zadań, zostaliśmy przeszkoleni w ratownictwie wysokościowym czy technicznym – powiedział Patrycjusz Żmuda-Trzebiatowski z OSP Przodkowo.
Historia
Następnym krokiem było zapoznanie się z zabytkami zgromadzonymi w Muzeum Pożarnictwa. Znajdziemy tu chociażby stare wozy strażackie, sikawki (dawniej zaprzęgane w parę koni), hełmy, mundury, pasy, pompy oraz fotografie strażaków z różnych okresów historycznych i politycznych. Najstarszy eksponat w muzeum najpewniej pochodzi z roku 1850 – jest to skórzane wiadro na wodę. W podobnym wieku jest pewna ręczna sikawka, która w przeszłości umożliwiała podawanie strumienia wody na wysokość 10 m, a zasilały ją wyłącznie ludzkie mięśnie.
Głównym inicjatorem powołania Muzeum Pożarnictwa był naczelnik przodkowskiej OSP Leon Deyk. Dzisiaj o zbiory muzeum dba jego syn.
– Ojciec te eksponaty zaczął zbierać jeszcze w końcówce lat 60. Zaczęło się od hełmu, czapki, prądownicy, czyli eksponatów mniejszych gabarytowo. Powoli dochodziły kolejne przedmioty - jakieś sikawki, jakieś motopompy. Część eksponatów pochodzi z terenu Kaszub, a część jest z prawie drugiego końca Polski – z terenu dawnego województwa Kaliskiego, skąd pochodziła moja mama. Jej ojciec i dziadek również byli strażakami - powiedział Andrzej Deyk, naczelnik OSP w Przodkowie.Reklama
Budynek, w którym znajduje się Muzeum Pożarnictwa został oddany do użytku w roku 1975. Zbudowany został w czynie społecznym – przez strażaków oraz miejscowych rzemieślników. Dawniej mieścił się w nim Dom Strażaka, a także Gminny Ośrodek Kultury i Klub Rolnika.
- Powoli mój ojciec ustawiał tutaj jakieś regały i pokazywał pierwsze eksponaty. Z czasem cała ta sala została przeznaczona wyłącznie na eksponaty muzealne – dodał Andrzej Deyk.
Niektóre eksponaty opowiadają ciekawe historie, jak na przykład sztandar Straży Pożarnej Królestwa Stołecznego Miasta Lwów z roku 1924. Przez lata był ukrywany, najpierw podczas II wojny światowej przed okupantem, później przed władzami komunistycznymi. Pięknie wyszywany, przedstawia między innymi herb i panoramę Lwowa oraz postać świętego Floriana – patrona strażaków.
Równie ciekawą historię – choć nie do końca związaną ze strażą pożarną, ale za to z Przodkowem jak najbardziej - opowiada sztandar przedwojennego Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Przodkowie (w okresie międzywojennym na terenie całego Pomorza powstawały Towarzystwa Powstańców i Wojaków - ich zadaniem było krzewienie polskości na terenach pozaborowych). Kiedy w roku 1939 do Przodkowa wkroczyli Niemcy, sztandar został schowany w zakrystii za szafą i... zapomniany. Dopiero w latach 80., przy okazji malowania ścian w zakrystii, szafę odsunięto, a sztandar wypadł. Był już wtedy zniszczony przez upływ czasu. Dziś – odrestaurowany – opowiada kolejne wątki lokalnej historii.
Muzeum Pożarnictwa jest prawdziwą perełką gminy Przodkowo. Chcąc je odwiedzić, należy się uprzednio umówić telefonicznie na zwiedzanie. Naprawdę warto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze