Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Śmieszna jest dla mnie perspektywa miasta, którego władze mówiąc że stawiają na turystykę robią wszystko by tych turystów przyjechało jak najmniej. To miasto już smutne i nijakie latem, dodatkowo straci na atrakcyjności pozbywając się imprez, jedno Truskawkobranie w sezonie, nic w tej sytuacji nie zmieni. W działaniach władz gminnych widać kompletny brak przemyślanej polityki kulturalnej i promocyjnej. Likwidacja miejsc gdzie w sposób w miarę bezpieczny sposób można zorganizować imprezę masową w zamian wyrzucając ludzi na tory czy ulicę zakrawa na wyjątkowy idiotyzm. Brak pomysłu na wykorzystanie płyty kartuskiego rynku (poza próbami wydzierżawienia 20 m2), brak pomysłu na wykorzystanie wyspy Łabędziej to są przykłady, które można mnożyć. To miasto powoli umiera, miasto bez rozrywki, miejsc gdzie młodzi mogą realizować swoje pasje, za to z wieloma parkami w których nie wiadomo właściwie co robić (poza siedzeniem), parafrazując pewien film "To nie jest miasto dla młodych ludzi" to miasto... dla kogo no właśnie sami sobie odpowiedzcie.
Uważam, że imprezy na parkingu przy ul. Kolejowej to jest pomylony pomysł, bo autobusy muszą jakoś wyjeżdżać, a jeżeli ulica nie będzie zamknięta, to ruch pojazdów będzie stwarzać bardzo duże zagrożenie dla życia ludzi, a przede wszystkim dzieci, które często na imprezach plenerowych są pod ograniczoną opieką, bo wiadomo - starsi lubią wypić, pogadać, a tym samym często zwracają mniejszą uwagę na swoje pociechy. Z kolei jeżeli ulicę Kolejową się zamknie, to myślę, że sporo to wpłynie na przepustowość miasta, głównie przez autobusy, którym pozostanie albo wyjeżdżać ulicą Bielińskiego, co jest mało prawdopodobne, bo będzie niezłe kongo bongo, a tez nie wyobrażam sobie, aby jeździły przez parking koło Carosa. A już na pewno nie wstrzymają kursów na czas imprez, bo gmina nie wypłaci prywatnym inwestorom odszkodowanie za te utrudnienia... Śmietnisko? Tam na razie nic nie może się dziać, ponieważ teren ten musi najpierw zostać poddany rekultywacji, co zajmie lata... Więc macie jakieś inne pomysły, bo te są z deczka nietrafione. Niestety, autor spieprzył ten temat, ponieważ sam mu dałem cynka i sądziłem, że porozmawia na ten temat z panią burmistrz, tymczasem dał się wycyckać i skierowali go do CK, które tak naprawdę nic nie ma do powiedzenia w tym temacie, ponieważ, jak powszechnie wiadomo, o wszystkim decyduje tutaj pani burmistrz. Proponuje jeszcze raz zająć się tym tematem!
dOBRY POMYSŁ Z TĄ Węglową i BYŁYM WYSYPISKIEM
Chodzi o kościół , a konkretnie o to ,że proboszcz z dolnej parafii pokazał tym naszym włodarzom jak można zrobić piękny park ( oni tego nie potrafili i teraz im głupio ) i chcą papugować po nim , bo młode pary i reszta osób z Kartuz woli iść posiedzieć do parku przy cmentarzu . Teraz gmina chce pokazać , że potrafi jedynie zwalać pomysły innych , ciekawe w takim razie za co płacom panom projektantom w gminie ( za naśladowanie ). Z tym wysypiskiem to nie głupi pomysł , gdyby ktoś ten teren odpowiednio wyrównał i położył płyty , byłoby to fajne miejsce. Nikt nie pójdzie tam kopać , a pod ziemią niech jest co chce , ważne ,że imprezy byłyby na uboczu Kartuz i nikomu nie zakłócały spokoju . Dojazd ładny ,a miejsce po pewnej modernizacji mogło by się stać wizytówką Kartuz , a nie jak w tej chwili straszydłem ,które każdy ogląda jadąc ul Węglową. Co do ul Kolejowej ,niech se dadzą spokój , jak będziemy jeździli , gdy zaczną remontować całą 3-Maja do Placu Brunona. Kolejowa powinna stać się objazdem z osiedla Wybickiego na Kościuszki do Węglowej i to już dawno. Taki plac po byłej bazie PKS to kolejne nie zagospodarowane straszydło w centrum Kartuz. :lol:
@Endrju: znaczy biesiada na rynku?? :P przy rynku stoi pewna budowla.......... ;)[/quote] Chodzi o kościół?
@/Di: znaczy biesiada na rynku?? :P przy rynku stoi pewna budowla.......... ;)
@jubiler: dlaczego, słusznie nawet mogliby przenieść przez tory na plac po wysypisku .......... tam jest więcej miejsca :P:D
i po to ten cyrk ze stawem, nowymi trawnikami itd zeby imprezy przeniesc?? no a jak juz nie ma innego wyjscia to czy jak jarmark na rondzie byl to bylo cos nie tak?
NA UL. KOLEJOWĄ ?!?!?!? To ja się wyprowadzam z Kartuz.
Śmieszna jest dla mnie perspektywa miasta, którego władze mówiąc że stawiają na turystykę robią wszystko by tych turystów przyjechało jak najmniej. To miasto już smutne i nijakie latem, dodatkowo straci na atrakcyjności pozbywając się imprez, jedno Truskawkobranie w sezonie, nic w tej sytuacji nie zmieni. W działaniach władz gminnych widać kompletny brak przemyślanej polityki kulturalnej i promocyjnej. Likwidacja miejsc gdzie w sposób w miarę bezpieczny sposób można zorganizować imprezę masową w zamian wyrzucając ludzi na tory czy ulicę zakrawa na wyjątkowy idiotyzm. Brak pomysłu na wykorzystanie płyty kartuskiego rynku (poza próbami wydzierżawienia 20 m2), brak pomysłu na wykorzystanie wyspy Łabędziej to są przykłady, które można mnożyć. To miasto powoli umiera, miasto bez rozrywki, miejsc gdzie młodzi mogą realizować swoje pasje, za to z wieloma parkami w których nie wiadomo właściwie co robić (poza siedzeniem), parafrazując pewien film "To nie jest miasto dla młodych ludzi" to miasto... dla kogo no właśnie sami sobie odpowiedzcie.
Uważam, że imprezy na parkingu przy ul. Kolejowej to jest pomylony pomysł, bo autobusy muszą jakoś wyjeżdżać, a jeżeli ulica nie będzie zamknięta, to ruch pojazdów będzie stwarzać bardzo duże zagrożenie dla życia ludzi, a przede wszystkim dzieci, które często na imprezach plenerowych są pod ograniczoną opieką, bo wiadomo - starsi lubią wypić, pogadać, a tym samym często zwracają mniejszą uwagę na swoje pociechy. Z kolei jeżeli ulicę Kolejową się zamknie, to myślę, że sporo to wpłynie na przepustowość miasta, głównie przez autobusy, którym pozostanie albo wyjeżdżać ulicą Bielińskiego, co jest mało prawdopodobne, bo będzie niezłe kongo bongo, a tez nie wyobrażam sobie, aby jeździły przez parking koło Carosa. A już na pewno nie wstrzymają kursów na czas imprez, bo gmina nie wypłaci prywatnym inwestorom odszkodowanie za te utrudnienia... Śmietnisko? Tam na razie nic nie może się dziać, ponieważ teren ten musi najpierw zostać poddany rekultywacji, co zajmie lata... Więc macie jakieś inne pomysły, bo te są z deczka nietrafione. Niestety, autor spieprzył ten temat, ponieważ sam mu dałem cynka i sądziłem, że porozmawia na ten temat z panią burmistrz, tymczasem dał się wycyckać i skierowali go do CK, które tak naprawdę nic nie ma do powiedzenia w tym temacie, ponieważ, jak powszechnie wiadomo, o wszystkim decyduje tutaj pani burmistrz. Proponuje jeszcze raz zająć się tym tematem!
dOBRY POMYSŁ Z TĄ Węglową i BYŁYM WYSYPISKIEM